Jedni zbierają bo chcą, inni bo się boją, a jeszcze inni mówią, że nie zamierzają brać w tym udziału. W radomszczańskim nadleśnictwie pracownicy słyszą, że „będzie dobrze widziane”, jeśli włączą się w zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem zmian w Kodeksie Karnym o zaostrzenie kar za obrazę uczuć religijnych. Projekt jest obywatelski, ale firmowany przez partię Zbigniewa Ziobry.
Gazeta dysponuje blankietem do zbierania podpisów, który trafił do pracowników nadleśnictwa w Radomsku. Dołączono do niego kilkustronicowe pismo, w którym wyjaśniono, jakie zmiany mają zostać poczynione w przepisach. Pracownicy nadleśnictwa usłyszeli od ludzi powiązanych obecną władzą, że „dobrze będzie widziane”, jeśli włączą się w zbieranie podpisów. Inicjatorzy oczekują od nich, że „za kilka dni otrzymają ją z powrotem, ale już wypełnioną podpisami”.
W kwietniu do Sejmu trafił projekt uchwały autorstwa Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Zapisano w nim m.in. że „kto publicznie lży lub wyszydza Kościół podlega karze do dwóch lat więzienia". Wtedy nie znalazł poparcia. Teraz pomysł ministra sprawiedliwości wraca, ale pod postacią uchwały obywatelskiej. Komitet inicjatywy ustawodawczej „W obronie wolności chrześcijan” powołała Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Żeby zajęli się nim posłowie, trzeba zebrać odpowiednią liczbę podpisów poparcia.
W październiku ubiegłego roku Onet w tekście „Bitwa o kontrolę nad miliardami. Jak ludzie Zbigniewa Ziobry przejęli władzę w Lasach Państwowych” pisał o przejmowaniu Lasów Państwowych przez ludzi Ziobry: „Władza nad Lasami Państwowymi pozwala zarządzać majątkiem wartym blisko 9 mld zł i setkami nieruchomości w całym kraju. To również atrakcyjne stanowiska dla partyjnych popleczników. W ostatnich latach ochoczo korzystają z tego działacze Solidarnej Polski. Zajmują stanowiska od dyrektora generalnego po leśniczych.”
Jak się dowiedzieliśmy, akcja ich zbierania podpisów pod inicjatywą trafiła do Nadleśnictwa w Radomsku. Od jakiegoś czasu pracownicy słyszą komunikat: dobrze by było, żebyś zebrała, zebrał podpisy. Nie pada bezpośrednie polecenie, ale sugestia odbierana jest jednoznacznie. Z naszych rozmów wynika, że takie propozycje słyszą pracownicy nie tylko Nadleśnictwa w Radomsku, ale innych w całym kraju.
Według naszych rozmówców, pracownicy radomszczańskiej placówki w większości nie ulegli presji i podpisów nie zbierają. Od pracowników słyszymy jeszcze, że lepiej za wiele o tym nie mówić. Kto umie odmówić, robi to, kto nie, zbiera podpisy.
Jak autorzy projektu uzasadniają konieczność zmian? - W Polsce coraz częściej dochodzi do przybierających różne formy ataków na chrześcijan ze względu na ich przynależność religijną - można przeczytać w uzasadnieniu. I jeszcze, że w 2019 zaobserwowano szereg aktów wandalizmu niszczenia figur, pomników czy kościołów, a agresja wobec osób duchownych kończyła się pobiciem. A światopogląd religijny, zwłaszcza chrześcijański, jest zwalczany w sferze religijnej.
Zmiany, jakie proponują autorzy projektu, to przede wszystkim nawet 2 lata więzienia dla tego, kto przeszkadza publicznemu wykonywaniu aktu religijnego, a także zakłóca pogrzeb lub uroczystości żałobne. Także grzywna, ograniczenie wolności, albo do 2 lat pozbawienia wolności groziłoby osobie, która publicznie lży lub wyszydza kościół lub inny związek wyznaniowy. Taką samą karę przewidziano dla tego, kto publicznie znieważa przedmiot czci religijnej lub miejsce do przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.
Według dzisiejszych obecnie obowiązujących przepisów, za znieważenie uczuć religijnych ściga się na wniosek osoby, która uznała, że jej uczucia religijne zostały obrażone. Po zmianach prokurator będzie mógł sam wszcząć postępowanie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze