Ta historia zaczyna się we wrześniu 2022. Kiedy lekarz w ośrodku zdrowia w Przedborzu powiedział dość - więcej zdjęć z aparatu RTG, który ma 36 lat, opisywał nie będę. Na nich kompletnie nic nie widać!
Wtedy technik, który obsługiwał aparat, otrzymał wypowiedzenie. A pacjenci w Przedborzu i okolicach zostali bez "rentgena".
Wtedy interweniował powiatowy radny PiS z Przedborza Michał Koski. Zapowiadał, że będzie pomagał dyrekcji ośrodka i burmistrz Wiesławie Janosik w zdobyciu pieniędzy na zakup nowego aparatu.
Do dzisiaj nowego urządzenia nie ma. A temat co jakiś czas przypomina Paweł Zięba, były radny Przedborza i mieszkaniec tego miasta, który znany jest ze swojego społecznego zaangażowania.
Ostatnio na swoim Facebooku napisał:
- Ten aparat RTG już był w Przedborzu i funkcjonował od 3 lat! Wystarczyło dołożyć w 2020 roku dołożyć 37 tys. zł!
I zamieścił dane na temat ostatniego unieważnionego przetargu - miasto miało 300 tys., a oferent chciał brutto 488 740,40 zł.
- Te 300 tys. to pieniądze, które pół roku temu rada miejska zabezpieczyła dla ośrodka zdrowia jako dotację z budżetu gminy. Aby wiedzieć o czym ten tekst, to trzeba mieć świadomość, że W ROKU 2020 - do zakupu nowego aparatu RTG brakło ok. 37 tys zł. W ROKU 2023 - brakło ok. 190 tys. Przy czym w roku 2020 na zakup łącznie zabezpieczono łącznie 330 tys. (250 tys dotacja Gminy) A w roku zabezpieczono 2023 - 300 tys. (sic!). - Te 300 tys. to pieniądze, które pół roku temu rada miejska zabezpieczyła dla ośrodka zdrowia jako dotację z budżetu gminy.
Przedborzanin wylicza, że kwota 188 740,40 zł to w przybliżeniu roczny koszt utrzymania radnych rady miejskiej w Przedborzu.
- I mam tu na myśli wypłacane z lokalnych podatków im diety, których wysokość w tej kadencji, podnieśli sobie o ok 70%, a ten radny co najwięcej na tym skorzystał, w chwili obecnej mówi, że "Był za tym, żeby kupić aparat RTG, ale nikt nie pyta o koszty" (sesja RM 20.04.2023). A czy on pytał o koszty głosując za wywindowaniem diet radnych?
Przypomina, że walka o RTG trwa już cztery lata. - Tyle schodzi się tuzom przedborskiej samorządności, i dyrektorce SP ZOZ w Przedborzu, będącej na kontrakcie menadżerskim, stojącej w rozkroku między ośrodkiem w Przedborzu i Masłowicach, na zakupienie nowego aparatu RTG. Przez ich brak skuteczności na lodzie zostanie wieloletni pracownik, technik RTG i kilka tysięcy pacjentów, którzy w chwili obecnej na zrobienie jednego z podstawowych badań, muszą poświęcić 2 ( słownie: dwa dni) - jechać do Radomska: 1 na zrobienie zdjęcia, 2 na odbiór zdjęcia i opisu. Przy czym niektórzy z pacjentów, tu na miejscu, idąc do swojego lekarza z zapisanym na płytce zdjęciu RTG, odchodząc z kwitkiem, ponieważ słyszą, że lekarz nie ma na czym odczytać zapisanego cyfrowo zdjęcia!
Paweł Zięba dodaje, że nikt nie poniesie odpowiedzialności.
- Im, tuzom włos z głowy nie spadnie. Nie poniosą żadnej odpowiedzialności. Mamić będą, że brak pieniędzy, że pisali gdzie mogli, że inwestycje, że COVID , że ceny idą w górę...i usłyszymy to wielokroć odmieniane przez odmiany i przypadki. Nie dziwi mnie jednak fakt, że Ci ludzie tak świetnie odnajdują się w samorządzie. Dla nich, to jak dla ryby woda. Samorząd jest ich naturalnym siedliskiem. Wszyscy oni razem wzięci, i każde z osobna narażając właściwe funkcjonowanie oddanego im podmiotu w prywatnym biznesie, za coś takiego wylecieliby z pracy na zbity pysk. I to jest właśnie powód, dlaczego ci samorządowi specjaliści od wszystkiego, często gęsto utyskujący na mierne zarobki w sektorze publicznym, nie pójdą się realizować i zarabiać grubych pieniędzy w sektorze prywatnym. To są osoby bez rozeznania priorytetów.
Wylicza też inwestycje, na których urząd mógł zaoszczędzić, żeby dołożyć do RTG. Jest też o dietach radnych. Cały, bardzo obszerny wpis, można znaleźć na jego Facebooku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze