Reklama

Ze świętami kojarzyły się pomarańcze [Wspomnienia z PRL-u. Maja Ormańska]

Kartki były przydzielane odgórnie, z gminy, na osobę. To był taki przydział, że można było kupić na przykład kilogram cukru tylko na miesiąc

 

MAJA ORMAŃSKA: Jak wyglądało takie codzienne życie? Co jest takiego charakterystycznego, co przede wszystkim zapamiętaliście?

BABCIA: - Trudno było z komunikacją, bo nikt wtedy nie miał telefonów. Był jeden na poczcie, potem już później to u sołtysa też był, ale to jeden na wieś, więc też nie było tak prosto.
CIOCIA: - Wtedy też mało kto miał na wsi samochód, więc jak się gdzieś chciało jechać to trzeba było czekać na autobus.
A jak wyglądały sklepy? I jak się funkcjonowało z tymi kartkami?
DZIADEK: - Przede wszystkim to nie było nic w tych sklepach. J......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 81% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości