Radomszczanin nie tylko lubi się nimi chwalić, on nie kryje dumy, kiedy prezentuje jak się rozwinęły. - Szkoda konkursu "Mój dom cały w kwiatach", bo życie bez kwiatów nie jest takie samo. Przynajmniej ja życia sobie bez nich niw wyobrażam - dodaje.

Miłości do kwiatów pana Wojciecha Rozpędka nauczyła jego żona. Kiedy odeszła wiedział, że teraz on musi się nimi zająć. Zawsze to powtarza.
I zaprasza nas do siebie. - Musiecie zobaczyć jak rozkwitły, jak się prezentują - w jego głosie słychać dumę, bo przecież to on je pielęgnował, podlewał, doglądał ich. To dzięki jego pracy cieszą teraz oczy.
Odwiedzamy. I podziwiamy. Bo jest co podziwiać.

- Kwiaty, w ogóle rośliny w naszym życiu są bardzo ważne - mówi pan Wojciech. - Wprowadzają w nie spokój, dają nam wytchnienie i radość. Wystarczy kilka minuy popatrzeć jak kwitną, chłonąć to piękno, żeby złe emocje odeszły.
Radomszczanin wspomina konkurs Gazety Radomszczańskiej "Mój dom cały w kwiatach". Mieszkańcy Radomska chwalili się swoimi balkonami i ogrodami. Po kilku latach konkurs znikł, bo malało zainteresowanie. Zamiast kwiatów bardziej cieszył równo przystrzyżony trawnik.

Urząd Miasta na chwilę go wskrzesił, ale szybko znów przestał go organizować.
- Rozumiem, że nie ma chętnych, ale ja zawsze będę miał kwiaty i namawiam do tego wszystkich. Kto spróbuje na pewno nie będzie żałował - mówi na koniec.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze