Reklama

Zbigniew Łyczko: ostatni rachunek za gaz był wyższy o 200 procent. Kolejny będzie wyższy o 500 procent

Zbigniew Łyczko piekarnię prowadzi już 40 rok. Na jednym z jego sklepów przy ulicy Przedborskiej klienci zobaczyli karteczkę - od 24 do 28 stycznia sklep będzie nieczynny. Od razu pojawiły się głosy, że to przez wprowadzony 1 stycznia rządowy program. - Nie, Polski Ład mnie jeszcze nie wykończył - śmieje się pan Zbigniew.

A potem dodaje już całkiem poważnie, że Polski Ład bardzo uderza w jego działalność, ale sklep musi zamknąć z innego powodu - to przez covid.

- Tak się złożyło, że jeden pracownik jest już na kwarantannie, inny właśnie ją rozpoczął, i niestety, ale nie mam obsady - wyjaśnia Gazecie. - To jest podstawowa przyczyna, czyli sytuacja pandemiczna. Aczkolwiek Polski Ład też nie pomaga.

Właściciel jednej z najstarszych piekarni w mieście wylicza, że jeszcze w połowie 2021 roku rachunek za gaz, który jest mu do produkcji niezbędny, wynosił między 4 a 5 tys. zł brutto miesięcznie. Potem była podwyżka i kolejna faktura to było już 9 tys. zł - 100 proc. więcej. I kolejna w październiku - a faktura opiewała już na 200 procent więcej - prawie 15 tys. zł. 

Reklama

- Firma rozlicza gaz w kilowatogodzinach, i już wiem, że najnowsza faktura za styczeń to będzie jakieś 500 procent więcej, bo tak wzrosła cena - mówi. I dodaje, że najbliższy tydzień wykorzysta na to, żeby spokojnie usiąść i policzyć. Przede wszystkim ile powinien kosztować bochenek chleba z jego piekarni, żeby to się jeszcze opłacało. Zwłaszcza, że od 1 lutego ma zostać zmniejszony VAT na żywność. 

- U mnie chleb kosztuje 5,40 zł. To nie jest mało, ale pieczemy naturalnymi sposobami, jesteśmy jedną z mniejszych piekarni. Nawet jeśli zdejmę cały VAT, to cena wyniesie 5,14. Wtedy wydawanie reszty i sprzedaż będą koszmarem. Czyli cena powinna wynieść 5 zł i 10 gr. Tylko wtedy jest to całkowicie nieopłacalne.

Reklama

Pan Zbigniew mówi, że przy obecnej cenie mąki i rosnącej cenie gazu cena powinna wzrosnąć. Jednak jaka jest granica, której kupujący już nie przekroczy? Ile może kosztować artykuł pierwszej potrzeby? W obecnej sytuacji, jego zdaniem, kilogram chleba, powinien kosztować ok. 11 zł. - Kto tyle zapłaci? Ludzie płacą po 19, 20 zł za kilogram chleba wyrabianego ręcznie, z naturalnych składników. Tylko, że ci ludzie, którzy taki chleb pieką, robią to jako dodatkowe zajęcie, w pojedynkę albo z żoną. Dwa razy w tygodniu po 40 czy 50 bochenków. U mnie pracuje 12 osób, one mają rodziny, też muszą jeść i płacić rachunki. U mnie musi być wszystko tak skalkulowane, żeby oni też mogli zarobić na utrzymanie.

Zbigniew Łyczko jest też starszym Cechu Rzemieślników i Przedsiębiorców w Radomsku. - Ostatnią fakturę za ogrzewanie otrzymaliśmy o 16 tys. zł wyższą niż poprzednią. Mamy czterech najemców lokali. I co teraz zrobić? Dopisać im to do czynszu? Po cztery tysiące? - zastanawia się.

Reklama

I na koniec mówi, że jak każdy przedsiębiorca jest zawsze przygotowany na to, żeby przetrwać co najmniej trzy miesiące.

- Inaczej nie można. Przecież pracują u mnie ludzie, dzięki którym ja zarabiam pieniądze. Muszę być przygotowany na to, że np. zachoruję. Albo na taką sytuację jak teraz. Polski Ład mnie jeszcze nie wykańcza. A więcej będzie można powiedzieć w lutym. Bo na razie wprowadzono przepisy, które mają zbyt dużo niewiadomych. I wszyscy się ich uczą. A to dlatego, że tworzyli je ludzie, którzy nigdy nie mieli z tym nic wspólnego, nie mają i pewnie mieć nie będą.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mm - niezalogowany 2022-01-21 16:59:37

    ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości