Miejska Rada Seniorów przedostatni raz spotkała się w październiku 2021 roku. Potem było kilka miesięcy przerwy, ze względu na pandemię koronawirusa. - Teraz zakażeń jest mniej, na sali obrad można zachować odstęp - mówi Gazecie jej przewodniczący.
Po raz kolejny obrady rady przewodniczący Zbigniew Drogosz poprowadził w środę 6 kwietnia. Z 9 członków w urzędzie obecnych było 7. Dwie osoby chorują.
To była okazja do spotkania z prezydentem Jarosławem Ferencem i przewodniczącym rady miasta Tadeuszem Kubakiem.
W tym roku Miejska Rada Seniorów ma dostać do ręki, podobnie jak Młodzieżowa Rada Miasta, nowe narzędzie - inicjatywę uchwałodawczą. Odpowiednie uchwały i zmiany w statucie mają przegłosować miejscy radni, radni seniorzy projekty zaopiniowali pozytywnie. A za kilka miesięcy będą mogli zgłosić swoje pierwsze pomysły.
- Na razie żadne się nie pojawiły, ale jeśli nasze środowisko zwróci na coś uwagę, zgłosi jakiś problem do rozwiązania, na pewno z tej możliwości skorzystamy - zapowiada przewodniczący Drogosz.
I dodaje, że dotychczasowa współpraca z miastem i radą układała się dobrze. Wnioski zgłaszane przez radomszczańskich seniorów były merytorycznie rozpatrywane i w miarę możliwości załatwiane.
- Jaka jest sytuacja seniorów w naszym mieście? Taka jak w całym kraju, trapią nas te same problemy i sprawy. Mogę powiedzieć, że w tym momencie jest w miarę, choć nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej - żartuje przewodniczący.
Zaznacza, że choć nie ma teraz pilnych i palących problemów, które zgłaszaliby starsi mieszkańcy Radomska, to w każdej chwili mogą się pojawić.
Kolejne spotkanie Miejskiej Rady Seniorów zaplanowano na czerwiec. Radni seniorzy, zgodnie ze statutem, muszą się zebrać co najmniej raz w kwartale. Covid-19 skomplikował sytuację.
- Teraz jednak sytuacja się poprawia, nie powinno być więc z tym problemu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze