Wydział edukacji ostrzega przed szkołami prowadzącymi kursy zawodowe bez certyfikatów. Nie mają uprawnień do wydawania takich dokumentów, ale nie informują o tym kursantów. To powoduje, że ci nie mogą podejść - choć zapłacili za kurs - do egzaminu państwowego.
W lutym dotarła do nas informacja, że w Radomsku ma powstać filia szkoły prowadzącej kursy zawodowe. Ludzie będą się doszkalać i zdobywać nowe uprawnienia. Nauka ma się kończyć państwowym egzaminem. Tymi zajmują się Okręgowe Komisje Egzaminacyjne. Żeby zostać dopuszczonym do takiego egzaminu, trzeba najpierw skończyć kurs i otrzymać certyfikat. Okazuje się, że nie wszystkie firmy oferujące kursy mają wymagane uprawnienia. Mimo to wystawiają certyfikaty. Osoba, która zapłaci za kurs - czasem nawet 1000 zł - dostanie nic nie wart dokument. Kiedy pokaże go w OKE w Łodzi usłyszy, że to nie ma żadnej wartości. A pieniądze, które wydał, przepadły.
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 81% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze