Dzisiaj poinformowaliśmy, że dyrektor Szpitala Powiatowego Piotr Kagankiewicz przymierza się do wykreślenia niedziałającego od dwóch i pół roku oddziału pediatrycznego ze statutu placówki.
Taką informację otrzymała nasza Czytelniczka w odpowiedzi na swoje pytania wysłane do łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.
Potwierdziliśmy ją, dyrektor powiedział Gazecie, że to kwestia porządkowa. Jeśli nie znajdzie ordynatora oddziału do końca marca pomyśli o wniosku o wykreślenie. Bo teraz musi co jakiś czas pisać wnioski o zawieszenie.
Mimo wielu prób wciąż nie ma chętnych lekarzy do pracy na pediatrii. Oddział i sprzęt jest gotowy, brakuje ludzi. Mieszkańcy się bulwersują i jeżdżą ze swoimi dziećmi do szpitali w innych miastach.
Po naszym artykule Starostwo Powiatowe poprzez rzeczniczkę prasową Wiolettę Bąk-Kempę przesłało nam oficjalne oświadczenie:
Zarząd Powiatu Radomszczańskiego oświadcza, że nie wydał zgody na likwidację Oddziału Dziecięcego z Izbą Przyjęć w Szpitalu Powiatowym w Radomsku, a co za tym idzie na wykreślenie tego oddziału z księgi rejestrowej prowadzonej przez Wojewodę Łódzkiego oraz wykreślenia oddziału ze statutu szpitala. Dyrektor Szpitala Powiatowego w Radomsku został zobowiązany do dalszego działania w celu uruchomienia tego oddziału.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może trzeba zmienić dyrektora skoro nie umie otworzyć zamkniętej kiedyś pediatrii. Pamiętajmy oddział dziecięcy został zamknięty za rządów PiS.
Pogrozić mu również trzeba nie palcem ale pałą za brak systemu numerkowego przyjęć do przychodni szpitalnych. Pacjenci sami ustalają kolejność wejścia do lekarza wg zasady kto pierwszy ten lepszy i czekają z ranami pooperacyjnymi po 4 - 5 godzin .Chłop za bardzo obrósł w pióra i uważa , że jest nietykalny.
Pan Dyrektor szpitala już "zrobił" co swoje... Teraz czas na odpoczynek i wydawanie, hojnie przyznawanych nagród, za tzw.całokształt. Pan Kagankiewicz zapomniał tylko, że skutecznego dyrektora poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy. A tu widać już "marny koniec" na zakręcie. Dziwne, że przy tak wielkiej obrotności na początku "dyrektorowania" tej placówce, teraz całkowicie "zeszło" powietrze z tego Pana! 2 i pół roku, to za mało czasu żeby odtworzyć oddział dziecięcy? Przecież to istna kpina i całkowite "manie gdzieś" problemu chorych dzieci i rozgoryczonych rodziców. TEN STOŁEK NIE JEST DANY NA ZAWSZE - BRAK OCZEKIWANYCH EFEKTÓW, TRZEBA TEN STOŁEK POWIERZYĆ TEMU, KTO POTRAFI DZIAŁAĆ SKUTECZNIE !!!
Pitu, pitu a pediatrii jak nie ma tak nie ma, a po wyborach pójdzie do likwidacji jak GR wcześniej pisała. Pediatrom wygodniej pacjentów w domu przyjmować.... i co im zrobicie...?
Może trzeba zmienić dyrektora skoro nie umie otworzyć zamkniętej kiedyś pediatrii. Pamiętajmy oddział dziecięcy został zamknięty za rządów PiS.
Pogrozić mu również trzeba nie palcem ale pałą za brak systemu numerkowego przyjęć do przychodni szpitalnych. Pacjenci sami ustalają kolejność wejścia do lekarza wg zasady kto pierwszy ten lepszy i czekają z ranami pooperacyjnymi po 4 - 5 godzin .Chłop za bardzo obrósł w pióra i uważa , że jest nietykalny.
Pan Dyrektor szpitala już "zrobił" co swoje... Teraz czas na odpoczynek i wydawanie, hojnie przyznawanych nagród, za tzw.całokształt. Pan Kagankiewicz zapomniał tylko, że skutecznego dyrektora poznaje się nie po tym jak zaczyna ale jak kończy. A tu widać już "marny koniec" na zakręcie. Dziwne, że przy tak wielkiej obrotności na początku "dyrektorowania" tej placówce, teraz całkowicie "zeszło" powietrze z tego Pana! 2 i pół roku, to za mało czasu żeby odtworzyć oddział dziecięcy? Przecież to istna kpina i całkowite "manie gdzieś" problemu chorych dzieci i rozgoryczonych rodziców. TEN STOŁEK NIE JEST DANY NA ZAWSZE - BRAK OCZEKIWANYCH EFEKTÓW, TRZEBA TEN STOŁEK POWIERZYĆ TEMU, KTO POTRAFI DZIAŁAĆ SKUTECZNIE !!!