Reklama

Wuzetka nie ochroni przed zmianami w Planie Ogólnym. A rozpatrywanych jest ich w Radomsku ponad tysiąc

Sprzeczką między prezydentem Jarosławem Ferencem a radnymi zakończyło się piątkowe posiedzenie komisji planowania i zagospodarowania przestrzennego rady miasta. Poszło o prace nad Planem Ogólnymi i informacje, które docierają do mieszkańców.

 

Plan Ogólny, najważniejszy dokument planistyczny, który ma określić, gdzie i co można budować. Musi zostać uchwalony do końca sierpnia. To już trzeci termin, Sejm dwukrotnie go przesuwał, bo gminy się nie wyrobiły z pracami. Plan ma zmniejszyć powierzchnię możliwej zabudowy, tak, by miasto się nie rozlewało (by nie budowano coraz dalej od centrum, co zwiększa koszty infrastruktury). W Radomsku w ramach konsultacji mieszkańcy zgłosiło 464 uwag do planu (to bardzo dużo, w wielokrotnie większym Poznaniu było ich 600). Większość dotyczyła dopuszczenia możliwości zabudowy.

Reklama

Miasto rozpatrywało je cztery miesiące. Na początku maja propozycję rozpatrzenia uwag miasto przedstawiła radnym (to rada miejska musi uchwalić Plan Ogólny). Odbyło się już jedno posiedzenie komisji, w piątek 15 maja było kolejne. Radni Koalicji Obywatelskiej wcześniej postulowali, by prezydent spotkał się z mieszkańcami i wyjaśnił, dlaczego jedne uwagi uwzględniono, inne nie (uwzględniono w całości ponad 70, ponad 220 nie uwzględniono), a resztę uwzględniono w części.

Prezydent wyjaśniał (cytujemy za nagraniem):

Reklama

- Jeśli chodzi o plan ogólny to daliśmy informację do mediów. Na naszej stronie internetowej, że są wstępne rozstrzygnięcia. Każda osoba, która złożyła uwagę do planu ogólnego, może zgłosić do wydziału i uzyskać informację, dlaczego uwaga jest uwzględniona lub nieuwzględniona, dlaczego uwzględniona jest częściowo. Nie przewiduję, choć państwo to apelujecie, spotkania ogólnego w sprawie uwag z wszystkimi mieszkańcami miasta. Uważam to za bezcelowe. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że będziemy mieć na sali kilkadziesiąt czy kilkaset osób, dyskusja w takim wypadku jest niemożliwa. Nie jesteśmy w stanie przy dużej liczbie osób każdemu odpowiedzieć na pytanie. To musiałoby trwać kilka dni. Zresztą państwo doskonale o tym wiecie, że nie możemy uwzględnić wszystkich uwag i niezrozumiałe jest dla mnie, że państwo piszecie w mediach społecznościowych, że niestety wszystkie uwagi nie zostały uwzględnione. Nie zostały uwzględnione chociażby dlatego, że niektóre są sprzeczne, poza tym niektóre nie spełniają warunków. Uważam, że trochę na wyrost jest to przedstawiane, że prezydent zły, bo nie uwzględnił wszystkich uwag. Nie uwzględnił, bo nie mógł.

Radni proponowali, by spotkania w mieszkańcami podzielić rejonami i ulicami

Reklama

Jarosław Ferenc odpowiedział: - Nie da się tego zrobić, dlatego że wiele osób, które zgłaszało uwagi, mają działki w różnych częściach miasta. Chcieliśmy uwzględnić jak najwięcej uwag, by każdy był w miarę zadowolony, natomiast niektórych się nie udało uwzględnić, z tego względu, że są daleko położone od terenów budowlanych i nie wchodzą w teren, gdzie mamy obszar uzupełnienia zabudowy.

Radni dopytywali, jak dużo jest nieruchomości, na które są wydane decyzje o warunkach zabudowy, a te tereny nie są uwzględnione w planie pod zabudowę. Dlaczego to jest ważne? Bo według wcześniejszych informacji, jeśli ktoś wystąpił o WZ-etkę przez 15 października, to miał mieć pewność, że będzie mógł budować, nawet jeśli Plan Ogólny zmieni przeznaczenie terenu.

Reklama

Okazało się, że tak nie jest. Są dodatkowe warunki.

Prezydent Ferenc: - Jedną musicie państwo mieć świadomość. Czasami ludzie uzyskują decyzję o warunkach zabudowy, a w ogóle ich nie realizują. Decyzje o warunkach zabudowy, które były uzyskiwane, dla tych osób, które złożyły wnioski przed 15 października 2025, wydawana są na czas nieokreślony. Według prawa, jeżeli przystąpimy na danym obszarze do stworzenia planu miejscowego, to ten plan musi być zgodny z planem ogólnym. W tym momencie, jak wejdzie plan ogólny w życie, to decyzje o warunkach zabudowy tracą moc. Natomiast jeżeli ten plan tam nie powstanie, to osoba, która ma decyzję o warunkach zabudowy, może przystąpić do budowy budynku. Ale musi uzyskać pozwolenie na budowę i rozpocząć budowę, założyć księgę, dziennik budowy. Jak ma pozwolenie na budowę, to jeżeli nawet ten plan miejscowy nie będzie przewidywał zabudowy, no to on tą budowę tam może dokończyć. Trzeba też pamiętać, że wiele osób występuje o decyzję o warunkach zabudowy w dwóch etapach. Pierwszy etap to jest taki, aby on ma dużą działkę bez dojazdu i chce tą działkę podzielić na mniejsze działki budowlane. Wtedy uzyskuje decyzję o warunkach zabudowy. Jeżeli na przykład ma 10 działek, na których przewidziana jest budowa, to dana osoba w tym momencie musi budować 10 domów od razu, bo jeżeli wtedy zacznie budować tylko 1 dom, uzyska pozwolenie na 1 dom, to na te pozostałe 9 domów traci możliwość budowy, bo decyzja już zostaje skonsumowana. Trzeba mieć też świadomość tego, że nie wszystkie działki w naszym mieście mogą być działkami budowlanymi. Miasto jest duże pod względem powierzchni, bo mamy ponad 51 km2. Mieszkańców mamy około 42,5 tysiąca, w perspektywie do 2060 roku będziemy mieć 31 tysięcy mieszkańców. Więc nie wszystkie działki mogą być działkami budowlanymi.

Reklama

Rady dopytywali, dlaczego to nie zostało tak przedstawione od początku. Prezydent odpowiedział:

- Niech mi Pan powie, gdzie ja powiedziałem, że ktoś uzyska decyzję o wolnego zabudowy i to będzie mógł się tam budować? Gdzie, w taki sposób, gdziekolwiek to przekazywałem. Mówiliśmy, że jak uzyska decyzję o warunkach zabudowy, to będzie mógł się wybudować, jeżeli uzyska pozwolenie na budowę. To wszyscy wiedzą, to jest wiedza powszechnie znana każdemu. Natomiast ja nie mogę odpowiadać za to, bo rzeczywiście się ukazało kilka artykułów w gazecie naszej lokalnej, informujących: składajcie wnioski o warunki zabudowy, bo jak teraz nie złożycie, to będziecie mieli po wsze czasy pole (informacji o WZ padały na spotkaniu z mieszkańcami w urzędzie miasta - przyp. red.). Każda osoba, która uzyskuje u nas decyzję o warunkach zabudowy jest o tym informowana, zresztą w decyzji jest też napisane co i kiedy powinien zrobić i jakie warunki powinien spełnić, że jeżeli tej decyzji nie skonsumuje, w sensie, że nie uzyska pozwolenia na budowę, to niestety nie będzie mogła skorzystać ze zmiany

Reklama

Radny Michał Spólnicki (KO) pytał: - Pan jest przekonany, że to jest efekt publikacji prasowych, czyli jak rozumiem pan dostrzegał, że jest taki problem. Ale nie było z waszej strony przeciwdziałania. Jest wśród mieszkańców przekonanie, że te decyzje gwarantują im możliwość zabudowy. Zapewniam Pana, że mieszkańcy, którzy dostają decyzję o warunkach zabudowy, tego nie wiedzą.

Prezydent: - Jeżeli jest dane prawo, to każdy to prawo powinien znać. Taka jest zasada. Natomiast pan pewnie o tym wie doskonale, że czasami jest tak, że dane osobie mówimy o tym, że to jest niezgodne z prawem, ale jej to nie przekonuje, bo on ma swoje racje. Można się zgłosić do prawnika. Decyzji o warunkach zabudowy, które teraz procedujemy, jest ponad tysiąc.

Reklama

Aleksandra Warnke-Mazur, przewodnicząca komisji (KO), zwróciła się do prezydenta:

- Jako włodarz miasta i osoba, która otrzymała prawie sześć tysięcy głosów od mieszkańców, powinien pan rozumieć, że taka uwaga jest zupełnie nie na miejscu, niestosowna i wręcz niegrzeczna. Nie każdego jest stać na to, żeby się zgłosił do radcy prawnego, adwokata czy jakiegokolwiek innego przedstawiciela zawodów związanych z prawem. Nie każdy rozumie zapisy prawne, a stwierdzenie, że powinien, dla mnie to jest po prostu brak szacunku. Dla mnie pan, panie prezydencie obraził mieszkańców.

Reklama

Prezydent chciał się jeszcze do tego odnieść, ale Warnke-Mazur nie udzieliła mu głosu.

Już po komisji radny Spólnicki skomentował to na FB tak: 

„Myślałeś, że masz działkę budowlaną na zawsze? A tu niemiła niespodzianka…

Dziś odbyło się posiedzenie Komisji Planowania i Zagospodarowania Przestrzennego Rady Miejskiej w Radomsku. Podczas obrad Prezydent Miasta Jarosław Ferenc przekazał bardzo ważną informację dotyczącą przyszłości wielu nieruchomości na terenie naszego miasta.

Z przedstawionego stanowiska wynika, że decyzje o warunkach zabudowy wydane dla działek, które w Planie Ogólnym nie zostały wskazane jako tereny budowlane, po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla danego obszaru nie będą stanowiły podstawy do realizacji zabudowy. W praktyce oznacza to, że tereny te zostaną przeznaczone jako tereny zielone.  

Reklama

To bardzo ważna informacja dla mieszkańców i właścicieli nieruchomości. Wielu z Was było przekonanych, że posiada działki budowlane i w przyszłości będą mogli realizować tam swoje inwestycje. Dziś okazuje się, że sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej, po wejście w życie miejscowych planów zagospodarowania."

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/05/2026 21:41
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Karol - niezalogowany 2026-05-17 14:53:58

    Poniżej fragment wypowiedzi Prezydenta. "Decyzje o warunkach zabudowy, które były uzyskiwane, dla tych osób, które złożyły wnioski przed 15 października 2025, wydawana są na czas nieokreślony. Według prawa, jeżeli przystąpimy na danym obszarze do stworzenia planu miejscowego, to ten plan musi być zgodny z planem ogólnym. W tym momencie, jak wejdzie plan o g ó l n y*** w życie, to decyzje o warunkach zabudowy tracą moc. Natomiast jeżeli ten plan tam nie powstanie, to osoba, która ma decyzję o warunkach zabudowy, może przystąpić do budowy budynku. Ale musi uzyskać pozwolenie na budowę i rozpocząć budowę, założyć księgę, dziennik budowy." ***Wydaje mi się, że zamiast słowa "o g ó l n y" (celowo wyróżniłem) powinno być "miejscowy". Nie wiadomo, czy Prezydent się przejęzyczył, czy błąd (jeśli jest) powstał na etapie pisania artykułu. Prośba o wyjaśnienie. Dla wielu jest to bardzo ważne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krystian - niezalogowany 2026-05-17 15:26:35

    Ustawa wprowadzająca plan ogólny gminy (jako nowe narzędzie planistyczne) została uchwalona 7 lipca 2023 r. jako nowela ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a weszła w życie 24 września 2023 r. Jest to zobowiązanie dla gmin. Rada gminy podejmuje uchwałę o przyjęciu planu ogólnego w drodze głosowania! Teoretycznie rada gminy może odrzucić uchwałę - co spowoduje, że wydanie nowej decyzji WZ nie będzie możliwe. Z kolei po wejściu w życie planu ogólnego "pozytywne" decyzje o warunkach zabudowy będą mogły być wydawane tylko na obszarach wskazanych w tym planie jako strefy uzupełnienia zabudowy. Radomszczanie nie dajcie się zwieść temu brązowemu kolorowi na mapie wyłożonego planu ogólnego. Wg prawa obowiązującego obecnie, od 1 lipca 2026 r. brak planu ogólnego oznacza brak możliwości wydawania nowych decyzji o warunkach zabudowy. Ale skoro tak wiele decyzji o warunkach zabudowy zostało już wydanych, a jeszcze więcej jest procedowanych to...„Vox populi, vox Dei”.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości