Reklama

Wszystko poszło z dymem. Potrzebna pomoc dla rodziny z Biestrzykowa Wielkiego

Dom remontowali od półtora roku. Wzięli kredyt. 6 grudnia spłonął. Zostali bez dachu nad głową. Henryk Piszczała, sołtys wsi Biestrzyków Wielki, apeluje o pomoc: „Kiedy dobrzy ludzie otworzą swoje serca i połączą siły pewien jestem, że uda się pomóc Państwu Waszczuk. Wspólnie możemy dokonać świątecznego cudu!”

Poniedziałek 11 grudnia, godzina około 9.30. Pan Marek wrócił właśnie z małym kotem od weterynarza. Zwierzak jest czarny i wystraszony. Był w domu w Biestrzykowie Wielkim w gminie Kobiele Wielkie, kiedy wybuchł pożar. Drugi kot i psy były na zewnątrz, uciekły.

Pan Marek, jego żona, syn i teściowa od 6 grudnia mieszkają w jednym z bloków przy ulicy Jagiellońskiej w Radomsku. Od dnia, w którym stracili swój dom. Dom, który remontowali od półtora roku. Zostali bez dachu nad głową. W pożarze stracili wszystko.

Reklama

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 93% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości