51-letni mieszkaniec gminy Kodrąb wsiada za kierownicę i doprowadza do zderzenia z innym autem. Jest pijany i nie czeka na policjantów. Mieszkaniec twierdzi, że wielokrotnie informował policję o zagrożeniu, jak stwarza ten kierowca. Policja odpowiada: - Nie każde zgłoszenie się potwierdza
- Od dawna wydzwaniłem na policję, myślę, że nawet 20 razy w ostatnich miesiącach - mówi Gazecie mieszkaniec niewielkiej wsi w gminie Kodrąb. Zadzwonił do nas kilka dni po kolizji, do której doszło we wtorek 24 stycznia na ulicy Wolności w Kodrębie. - Wszyscy wiedzieli, że ten facet jeździ po wódce, ale nikt nie reagował. A ja dzwoniłem i prosiłem, żeby coś zrobili. Zwyczajnie mnie zlewali. Mówili, że mam przyjechać na komisariat w Przedborzu albo w Kobielach. No i jest efekt.
Wtorek, godzina 15.30, 51-letni kierowca ni......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Też zgłaszam podobne przypadki na krajowej mapie zagrożeń i policja za bardzo nie bierze sobie do serca tych informacji ! Dopiero jak jest wypadek to jadą na bombach !
Też zgłaszam podobne przypadki na krajowej mapie zagrożeń i policja za bardzo nie bierze sobie do serca tych informacji ! Dopiero jak jest wypadek to jadą na bombach !