Referendum za odwołaniem wójta gminy Ładzice Krzysztofa Ciupińskiego odbyło się w niedzielę 10 października. Jego wynik okazał się nieważny ze względu na niską frekwencję.
W głosowaniu udział wzięło 1267 osób, oddano 1259 ważnych głosów. Referendum jest nieważne, ponieważ nie wzięło w nim udział minimum 1376 wyborców, czyli 3/5 biorących udział w ostatnich wyborach samorządowych.
Staraliśmy skontaktować się dzisiaj z wójtem Ciupińskim, jednak bez powodzenia. Wieczorem wójt opublikował na swoim profilu facebookowym podziękowania dla mieszkańców za wynik. Za odwołaniem wójta oddano 1215 głosów, przeciw 44.
"Szanowni Mieszkańcy,
serdecznie dziękuję za okazane zaufanie, które przełożyło się na wynik niedzielnego referendum. Dla mnie osobiście to bardzo wielki kredyt zaufania i zobowiązanie do jeszcze cięższej pracy ponad podziałami.
Dołożę starań, aby nie zawieść Państwa zaufania, a swoje obowiązki nadal będę wykonywał sumiennie w poczuciu odpowiedzialności za wspólne dobro mieszkańców Gminy Ładzice.
Wielkie podziękowania kieruję także dla komisji oraz pracowników urzędu za sprawną organizację referendum .
Z wyrazami szacunku
Krzysztof Ciupiński
Wójt Gminy Ładzice"
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spryt i wyrachowanie, tak mi się nasuwa patrząc co się wydarzyło w sąsiednej gminie. Wójt poprowadził piękną antydemokratyczną kampanię. Czemu anty?Demokracja byłaby gdyby dwie strony głosowały, a wójt skorzystał z furtki jaką jest próg frekwencyjny. Przypisał tym sobie głosy ludzi którzy nie chcieli, nie mogli brać udziału w tym referendum. A elektorat wójta, został wprost namówiony do nie uczestniczenia w głosowaniu, co wg. mnie było pozbawienia demokratycznych praw wyborcom. Bo gdyby do urn poszły ludzie będące za wójtem , byłaby frekwencja i włodarz musiałby pożegnać się ze stanowiskiem.
chyba nie wiesz na czym polega referendum.... właśnie na tym, że jak jesteś za daną osobą to na wybory nie idziesz...... ;););)
Oszust i tyle, jakby się nie bał to by nie namawiał i nie straszył mieszkańców, z diabłem pakt zawrze żeby wyjść na swoje
Niedemokratyczność to nie jego wina ale wina prawa. Powinno być albo referendum (każde) obowiązkowe (wybory zresztą też) z karami na nieusprawiedliwione nieuczestniczenie albo powinien być wiążący wynik referendum bez względu na frekwencję. Na miejscu wójta jednak nie dziękowałbym za wynik - po prostu przemilczałbym kwestię referendum. Bo tak to rzeczywiście - podziękowania są dziwne i do dziwnego adresata kierowane.
Spryt i wyrachowanie, tak mi się nasuwa patrząc co się wydarzyło w sąsiednej gminie. Wójt poprowadził piękną antydemokratyczną kampanię. Czemu anty?Demokracja byłaby gdyby dwie strony głosowały, a wójt skorzystał z furtki jaką jest próg frekwencyjny. Przypisał tym sobie głosy ludzi którzy nie chcieli, nie mogli brać udziału w tym referendum. A elektorat wójta, został wprost namówiony do nie uczestniczenia w głosowaniu, co wg. mnie było pozbawienia demokratycznych praw wyborcom. Bo gdyby do urn poszły ludzie będące za wójtem , byłaby frekwencja i włodarz musiałby pożegnać się ze stanowiskiem.
chyba nie wiesz na czym polega referendum.... właśnie na tym, że jak jesteś za daną osobą to na wybory nie idziesz...... ;););)
Oszust i tyle, jakby się nie bał to by nie namawiał i nie straszył mieszkańców, z diabłem pakt zawrze żeby wyjść na swoje