Reklama

Więcek odchodzi z PUP. „Przygotowuję się do istotnej roli w przyszłorocznych wyborach”

Po ośmiu latach Łukasz Więcek zrezygnował z funkcji dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Radomsku. Jak mówi, przygotowuje się do przyszłorocznych wyborów. Już pojawiło się pierwsze nazwisko na giełdzie kandydatów na nowego szefa PUP

Łukasz Więcek jest miejskim radnym Koalicji Obywatelskiej. Do maja 2021 roku w koalicji z prezydentem Jarosławem Ferencem z Razem dla Radomska i Wspólnym Samorządem, któremu szefuje starosta Beata Pokora. W maju ubiegłego roku KO wypadło z koalicji, kiedy prezydent doszedł do porozumienia z poseł Prawa i Sprawiedliwości Anną Milczanowską i zawiązał nową miejsko-powiatową koalicję: PiS-RdR-WS. Dotychczasowy koalicjant przeszedł do opozycji. I zaczął mocno dawać się we znaki prezydentowi.

Nowa koalicja to nowe porządki, także na stanowiskach, na przykład w zarządach miejskich spółek. Spodziewane zmiany nastąpiły. Powiatowy Urząd Pracy podlega starostwu powiatowemu, czyli staroście Pokorze, ale tu zostało po staremu. Więcek wciąż był dyrektorem.

Reklama

Do ubiegłego tygodnia. W poniedziałek 4 kwietnia Gazeta Radomszczańska poinformowała, że złożył wypowiedzenie. - Czas na zmiany. Po ośmiu latach pełnienia funkcji dyrektora PUP w Radomsku złożyłem wniosek o rozwiązanie umowy o pracę. Jest kilka powodów tej decyzji, trudno powiedzieć, który jest najważniejszy - napisał na swoim Facebooku Więcek dzień później. - Uważam, że politycy i samorządowcy powinni traktować takie funkcje czasowo i zadaniowo - napisał Więcek. - Wielkim błędem jest nasze przywiązanie do danego stanowiska, ponieważ z czasem utrzymanie się na nim staje się celem samym w sobie. Spotkałem wielu polityków, którym strach przed utratą pracy przesłonił oczy, pozbawił zasad i „złamał kręgosłup”. Każdy samorządowiec powinien co jakiś czas wrócić do realnej gospodarki, otworzyć działalność gospodarczą lub pracować w prywatnej firmie, by nie stracić kontaktu z rzeczywistością.

Były dyrektor pisze też o tym, że brak jest realnych reform publicznych służb zatrudnienia. I wreszcie przechodzi do polityki, w której przecież jest od bardzo dawna, a zaczynał jako radny PiS. - Jak doskonale wiecie, w ubiegłym roku zmieniła się koalicja w powiecie. W koalicyjnym porozumieniu radnych Koalicji Obywatelskiej zastąpili radni PiS i rozpoczęła się karuzela stanowisk. KO przeszła do opozycji. Nie musiałem się obawiać utraty pracy, ponieważ przed zwolnieniem chroni mnie mandat radnego. Ale chowanie się za mandatem nie jest w moim stylu, oceniam ten rodzaj działań jako „polityczne cwaniactwo”.

Reklama

Więcek ma polityczne plany na zbliżającą się kampanię wyborczą, tę samorządową i parlamentarną. Gdy pytaliśmy go o powody w poniedziałek, odpowiedział, że „zamierza mieć więcej czasu, ponieważ przygotowuje się do istotnej roli w przyszłorocznych wyborach samorządowych”.

- Od 16 lat biorę bardzo aktywny udział w życiu samorządowym. I choć polityka bywa czasem brudna, zmienić ten system można tylko będąc jego częścią. Nie ukrywam, że lubię działać społecznie i zmieniać na lepsze zastaną rzeczywistość i chcę robić to nadal, oczywiście o ile wyborcy mi na to pozwolą. Zamierzam się przygotowywać do wyborów, które odbędą się jesienią przyszłego roku. To ważny dla nas wszystkich moment. Chcę to zrobić dobrze i dokładnie, a to wymaga czasu.

Reklama

Dopytujemy - będzie kandydatem swojej partii na prezydenta Radomska? Odpowiada, że jeszcze żadne role nie zostały podzielone, że teraz o szczegółach mówić nie można.

Radny Więcek był najmłodszym kandydatem w wyborach na prezydenta Radomska w 2010. Jako kandydat PO, zmierzył się z Anną Milczanowską (wtedy Forum Samorządowo-Gospodarcze) i Krzysztofem Zygmą z RdR-u, Jackiem Cieciórą, Zdzisławem Dawidem i Wojciechem Szwedowskim. Nie wszedł do II tury.

Starosta Beata Pokora chce ogłosić i rozstrzygnąć konkurs na dyrektora do końca kwietnia. Tak, by nie powstał wakat. Od razu też pojawiły się głosy, że to stanowisko przypadnie nowemu koalicjantowi, czyli komuś z PiS-u. Pojawiło się nawet nazwisko, Renaty Koskiej, obecnej szefowej KRUS-u.

Reklama

Pytamy ją o tę możliwość. Jak mówi Gazecie, lubi zmiany, nie lubi się zasiedzieć. W PUP-ie pracowała 10 lat, dobrze tę pracę wspomina. Kiedy konkurs zostanie ogłoszony, sprawdzi czy spełnia kryteria. Ale w KRUS dobrze się jej pracuje. Musi się zastanowić. Na razie nie odpowie. A o tym, że ma startować, też słyszała. - Chociaż nigdy nie mówię nigdy.

Anna Milczanowska komentuje te doniesienia jako złośliwość tych, którzy nie lubią PiS. Dodaje, że zawsze takie głosy będą się pojawiać.

- A co do stanowiska dyrektora, to jeśli stanie do niego ktoś godny, to Prawo i Sprawiedliwość będzie go oczywiście popierać - zapowiada poseł.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości