W drogę do Częstochowy ruszyli wcześnie rano w czwartek 24 sierpnia. Wrócili w niedzielę 27 sierpnia, wieczorem, witani przez mieszkańców miasta.
Za nimi kilkadziesiąt kilometrów w jedną stronę i tyle samo z powrotem.
W pielgrzymkę na Jasną Górę ruszyło około 500 wiernych, po mszy św. odprawionej w kolegiacie św. Lamberta.
Pogoda ich nie rozpieszczała, ostatnie dni to ogromne upały. Od wybuchu pandemii Covid-19 trasa radomszczańskiej pielgrzymki się zmieniła, już nie prowadzi drogą krajową nr 91. Teraz pielgrzymi idą przez Pieńki Szczepockie, Borowno i Lubojnię.
I za to cel jest zawsze ten sam, Jasna Góra. I Matka Boska Częstochowska, do której zanoszą swoje prośby i podziękowania.
W sobotę 26 sierpnia radomszczańscy pielgrzymi wzięli udział w Święcie Matki Boskiej Częstochowskiej.
A w niedzielę rano znów w drogę. By po kilku godzinach dotrzeć do Radomska. I do kościoła św. Lamberta, gdzie zakończyła się kolejna radomszczańska Pielgrzymka na Jasną Górę.
Wielu z tych, którzy właśnie odpoczywają po pokonaniu tej drogi, planuje pójść nią po raz kolejny za rok.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Od wybuchu pandemii Covid-19 trasa radomszczańskiej pielgrzymki się zmieniła, już nie prowadzi drogą krajową nr 91. Teraz pielgrzymi idą przez Pieńki Szczepockie, Borowno i Lubojnię." Ale już po pademii, więc można wrócić na drogę, którą od lat chodziła Radomszczańska pielgrzymka Bobry-Kłomnice-Rędziny
"Od wybuchu pandemii Covid-19 trasa radomszczańskiej pielgrzymki się zmieniła, już nie prowadzi drogą krajową nr 91. Teraz pielgrzymi idą przez Pieńki Szczepockie, Borowno i Lubojnię." Ale już po pademii, więc można wrócić na drogę, którą od lat chodziła Radomszczańska pielgrzymka Bobry-Kłomnice-Rędziny