W środę 27 grudnia odbył się pogrzeb Mirosława Molińskiego. Radomszczanin, lider Szlachetnej Paczki, spoczął na Cmentarzu Nowym.
Miał 38 lat, zmarł w Szpitalu Powiatowym w Radomsku. Od wielu lat angażował się w akcję fundacji Wiosna, a w tym roku został jej liderem. To on odpowiadał za to pozyskiwanie darczyńców, kierował wolontariuszami, którzy rozmawiali z rodzinami i mieszkańcami, którzy potrzebują pomocy.
W finale nie wziął udziału. Był już wtedy w szpitalu. Niestety, lekarzom nie udało się go uratować.
- Wczoraj na cmentarzu pożegnaliśmy naszego przyjaciela Mirosława, lidera Szlachetnej Paczki - mówi Gazecie Piotr Juchniewicz, lider Szlachetnej Paczki z Wrocławia, który na pogrzeb przyjechał z liderami z innych miast.
- Odszedłeś tak nagle zostawiając po sobie pustkę w sercu. Stawiałeś innych na pierwszym miejscu, jak my, liderzy i wolontariusze Szlachetnej Paczki. Dla ciebie liczył się zawsze drugi człowiek, tak jak dla nas przebywanie z drugim człowiekiem, niesieniem pomocy jest dla nas jednym z najważniejszych celów, dlatego jesteśmy między innymi w Szlachetnej Paczce, dziś przebywamy do ciebie towarzyszyć ci w tej ostatniej drodze - mówił nad grobem Mirosława Molińskiego. - Przybyli twoi wolontariusze, z którymi byłeś do samego końca, ale również przybyli twoi przyjaciele, ja, Krzysztof Pastuszka z Krakowa, Marta Owca z Dzierżoniowa, Iwona Grońska z Widawy - wyliczał. - Tego dnia pożegnało cię również niebo, piękny zachód słońca towarzyszył ci podczas ostatniej drogi. Spojrzyj na nas tam czasem z góry wśród aniołów, gdzie pewnie teraz zapewne jesteś. Żegnam cię przyjacielu.
Pan Piotr dodaje, że przygotował pożegnalne wideo i że wszystkim ludziom ze Szlachetnej Paczki bardzo będzie brakować przyjaciela.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze