Nasz Czytelnik wysyła nam zdjęcie, filmik i po raz kolejny przestrzega: - Nie wolno czekać, aż ktoś zginie pod kołami pociągu, żeby coś z tym zrobić.
- To śmiertelna pułapka. Na tym moście zginęliby dziadek, babcia i ich wnuczki. Maszynista tylko jakimś cudem wyhamował - mówi Gazecie na początku lipca pan Krzysztof. I opowiadał o stacji kolejowej w miejscowości Bobry w gminie Radomsko.
- To most kolejowy, dla pociągów, nie dla pieszych, ale ludzie nic sobie z tego nie robią - pan Krzysztof z niedowierzaniem kiwał głową. Bywa na Bobrach często. Jest już na emeryturze, a że lubi jeździć na rowerze, do tego jego pies też lubi długie spacery, to prawie każdego dnia razem ruszają w trasę.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 33% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze