We wtorek 7 listopada pracownicy firmy, która wygrała przetarg na remont 2 kilometrów Narutowicza od ronda w Bloku Dobryszyckim w stronę centrum zaczęli ustawiać znaki zakazu wjazdu. Ten odcinek będzie wyłączony z ruchu do lata 2024 roku.
Zamknięcie Narutowicza będzie miało swoje komunikacyjne skutki. Zdaje sobie z tego sprawę naczelnik radomszczańskiej drogówki Mariusz Pawłowski, który zapowiedział, że policjanci będą kontrolowali kierowców, najpierw pouczali, a potem karali mandatami.
Ci, którzy powinni skorzystać z objazdu przez obwodnicę i ulicę Brzeźnicką muszą się więc liczyć z konsekwencjami.
Inwestycja na Narutowicza to wspólne zadanie łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, samorządu, który będzie odpowiedzialne za uliczne oświetlenie, i Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, które będzie układać w drodze kanalizację.
Inwestycja zaczyna się od zamknięcia ruchu i wycinki drzew.
W środę starostwo częściowo ogranicza ruch na Piastowskiej. Trwa remont Reymonta w centrum, zamknięta jest Sienkiewicza i fragment Piłsudskiego. Wkrótce rozpoczną się remonty kolejnych ulic. Kumulacja prac spowodowała, że jazda po mieście stała się bardzo trudna i trzeba brać sporą poprawkę, bo przez korki spóźnień nie uda się uniknąć.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zobaczcie co dzieje sie na Przedborskiej! Rece opadają ! Tir za tirem ! Policja powinna chociaz te pierwsze dni cokolwiek robic i kierować na obwodnice!
Donie będzie się działo ja zamkną jeszcze Brzeźnicka od radą przy Biedrze do Łodzic.
Zobaczcie co dzieje sie na Przedborskiej! Rece opadają ! Tir za tirem ! Policja powinna chociaz te pierwsze dni cokolwiek robic i kierować na obwodnice!
Donie będzie się działo ja zamkną jeszcze Brzeźnicka od radą przy Biedrze do Łodzic.