Reklama

W wakacje jeździło się po rodzinie [Wspomnienia z PRL-u. Natalia Węgrzyńska]

Na koloniach byłam dwa razy. Jak rodzice pracowali w jakiś zakładach, to ich dzieci mogły jeździć taniej. 

 

NATALIA WĘGRZYŃSKA: Jak wyglądała szkoła w tamtych czasach?

MAMA: - Chodziłam do podstawówki w Częstochowie. Przedmioty były takie same, ale pamiętam, że mieliśmy PO czyli przysposobienie obronne. Uczyliśmy się tam różnych stopni wojskowych, o marynarce wojennej, jakie wojsko ma belki na pagonach, zakładania masek gazowych. Podstawówka trwała osiem lat, przez ten czas mieliśmy jednego wychowawcę. Nie pisaliśmy żadnych egzaminów, dopiero w nowej szkole średniej. Przedmioty były takie same tylko trochę inny program nauczania.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 75% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 20:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości