Zbiórka była cicha, wśród bliższych i dalszych znajomych. Samochód zapakowany po sufit. Wyjechał z Radomska w nocy z poniedziałku na wtorek. Rano dotarł dotarł na miejsce, do Michałowa.
Koce, kołdry, czapki, rękawiczki, karimaty - wszystko, co może pomóc przetrwać w lesie w temperaturze zera stopni. Na polsko-białoruskiej od kilku tygodni koczują uchodźcy. Dowozi ich tam na miejsce reżim Łukaszenki, a Polacy nie chcę wpuścić do siebie. Liczba koczujących nie jest znana, wiadomo, że dziennie Straż Graniczna udaremnia kilkaset prób przedarcia się przez granicę. Wśród nich są małe dzieci. W strefie przygranicznej obowiązuje stan wyjątkowy
Pomoc dla uchodźców płynie z wielu miejsc Polski, popłynęła także z Radomska. Transport zorganizował Arkadiusz Ciach, radny powiatowy Nowej Lewicy. Rozpuścił informacje wśród znajomych, ci pokupowali potrzebne rzeczy.
Ciach wyjechał z Radomska o godz. 1.30 spod urzędu miasta. Gazeta rozmawiała z nim chwilę przed podróżą do Michałowa. Miał 6-7 godzin. Na miejsce dotarł o godz. 7.30.
- W Michałowie zorganizowany jest legalny punkt odbioru pomocy dla uchodźców. Wiozę rzeczy najpotrzebniejsze dla dzieci, które tam koczują. Ciepłe skarpetki, rękawiczki, ubranka, koce, śpiwory. Formalnie nie ogłaszaliśmy żadnej zbiórki, wszystko odbyło się pocztą pantoflową, ludzie skrzykiwali się telefonicznie między sobą. Jestem wzruszony i zbudowany skalą pomocy - mówił Gazecie Arkadiusz Ciach chwilę przed wyjazdem.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I co? Mają już wizy białoruskie i zezwolenie na wjazd czy znowu będą szopki robili z rzucaniem kocy w stronę granicy albo nielegalne wjazdy w strefę stanu wyjątkowego i płacz przed kamerami, że zła policja ich napadła jak grzecznie jechali? Jeśli to pierwsze to powodzenia życzę.
I co? Mają już wizy białoruskie i zezwolenie na wjazd czy znowu będą szopki robili z rzucaniem kocy w stronę granicy albo nielegalne wjazdy w strefę stanu wyjątkowego i płacz przed kamerami, że zła policja ich napadła jak grzecznie jechali? Jeśli to pierwsze to powodzenia życzę.