W niedzielę 4 maja strażacy mieli swoje święto. Od lat druhowie są na pierwszym miejscu, to do nich Polacy mają największe zaufanie.
To oni gaszą pożary, wypompowują wodę z zalanych piwnic, łatają zerwane dachy, ściągają koty z drzew i ratują ofiary wypadków, takich wyjazdów mają zresztą najwięcej. I często zastępują ratowników, kiedy ci akurat ratują kogoś w innym miejscu.
- Rokrocznie długi weekend majowy niesie za sobą wyjazdy do zdarzeń dla naszej jednostki, jak i wielu innych w całym kraju - piszą na swoim Facebooku strażacy z OSP KSRG Silnica w gminie Żytno. - Niepokojącym natomiast trendem jest, że od ubiegłego roku są to pożary lasów i terenów przyleśnych - podkreślają.
I dodaję, że brak opadów i wysokie temperatury sprzyjają rozprzestrzenianiu się pożaru.
- Dlatego też celowe zaprószenie ognia jest nieodpowiedzialne i może powodować nawet tak ogromne pożary, jak choćby ten niedawny w Biebrzańskim Parku Narodowym. Bądźmy ostrożni i odpowiedzialni.
Oni w czwartek 1 maja gasili las w miejscowości Sady. Nie po raz pierwszy w tym roki i pewnie nie po raz ostatni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze