Sprzątać po zimie muszą wszyscy. Mieszkańcy jakby bardziej wyczuleni, widzą każdy papierek, a już dziury w drogach wywołują co najmniej lekkie podenerwowanie.
I trudno się dziwić, w końcu nikt nie lubi jeździć dziurawymi drogami. A żeby były bez dziur dbać muszą zarządcy. W przypadku powiatowych starostwo, miejskich miasto, gminnych gmina. W Kamieńsku już się z tym uporali.
- Koszt napraw ubytków po zimowych uszkodzeniach, jak i odtworzeń po awariach wody wyniósł ok 30 tys. zł netto - mówi Gazecie Magdalena Drewniak, sekretarz urzędu miasta. I dodaje: - W gminie Kamieńsk drogi naprawiamy na bieżąco. Ponadto mamy już drogi pozamiatane po zimie - podkreśla.
Kamieńsk postawił także na lepsze, a co za tym idzie i droższe rozwiązania służące do napraw dróg. Zamiast najpopularniejszego sposobu, czyli patchera, uszkodzone większe fragmenty nawierzchni były wycinane i uzupełniane masą na gorąco, co znacznie poprawi komfort jazdy oraz dłużej posłuży kierowcom.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze