Urząd miasta pisze dzisiaj na swoim Facebooku: - Z przykrością informujemy, że ponownie doszło do dewastacji toalet w Parku Glinianki
Jak czytamy w poście, pracownice firmy HIBISCUS, które w ubiegłym tygodniu przyszły wieczorem posprzątać i zamknąć obiekt na noc, zastały poważne zniszczenia.
- W ostatnim czasie ktoś m.in. pourywał krany, oderwał ze ścian pojemniki na ręczniki i papier toaletowy oraz przewijak dla dzieci. To niestety nie pierwszy taki przypadek, w ostatnich tygodniach konieczna była już kilkukrotna wymiana zamków w drzwiach, a także naprawy kaloryferów uszkodzonych w wyniku wandalizmu. Każda taka sytuacja oznacza dodatkowe koszty, ale przede wszystkim utrudnienia dla wszystkich mieszkańców i odwiedzających, którzy chcą korzystać z tego miejsca w normalny sposób.
UM apeluje, że dbać o wspólną przestrzeń.
- Reagujmy, jeśli widzimy akty wandalizmu lub zachowania, które niszczą dobro wspólne. Tylko razem możemy sprawić, że miejsca takie jak Park Glinianki pozostaną bezpieczne i dostępne dla wszystkich. W związku z powtarzającymi się zniszczeniami toalety na Gliniankach będą zamknięte do odwołania. Dziękujemy za zrozumienie.
Przekształcenie dzikiego wysypiska śmieci w nowoczesny park kosztowało kilkanaście milionów złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bydlaki
W tym miejscu tylko wychodek na starterach i nie zabudowany. Nie raz byłem świadkiem ja młodzi ludzie z tych toalet korzystali grupowo zostawiając po sobie okropny syf i nie tylko nasi się tak zachowują bo cudzoziemcy ruwniez począwszy od kopania i szarpania drzwi, zastanawiam się tylko poco tamte kamery jak i tak nic nie widzą.
Panu NACZELNIKOWI z wydziału BEZPIECZEŃSTWA w Radomsku, jeśli nie doprowadzi tej sprawy do pozytywnego rozstrzygnięcia, proponuję P R E M I Ę ;-( ;-( ;-(
Bydlaki
W tym miejscu tylko wychodek na starterach i nie zabudowany. Nie raz byłem świadkiem ja młodzi ludzie z tych toalet korzystali grupowo zostawiając po sobie okropny syf i nie tylko nasi się tak zachowują bo cudzoziemcy ruwniez począwszy od kopania i szarpania drzwi, zastanawiam się tylko poco tamte kamery jak i tak nic nie widzą.
Panu NACZELNIKOWI z wydziału BEZPIECZEŃSTWA w Radomsku, jeśli nie doprowadzi tej sprawy do pozytywnego rozstrzygnięcia, proponuję P R E M I Ę ;-( ;-( ;-(