- Zrobiliśmy, co trzeba było - mówią Dawid i Jakub. Młodzi radomszczanie uratowali dwie osoby przed utonięciem. Tydzień później ojciec z córką wrócili z Łodzi, aby im podziękować
Niby wiadomo, że ratownicy są po to, żeby ratować innych. Jakub Berlanka, uczeń Elektryka i Dawid Żuwalski, uczeń Mechanika, niedawno przeszli swój chrzest bojowy. Uratowali mężczyznę i jego córkę, którzy wypadli z kajaka i nie mieli szans na to, żeby o własnych siłach wyjść na brzeg. Z każdą minutą walki z żywiołem tracili siły.
- Bohaterowie? To strasznie poważne słowo, a my się nimi nie czujemy - mówi Dawid. - Po prostu zrobiliśmy to, do czego się szkoliliśmy.
Obaj lubią pływać, obaj zapisali się do Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i obaj przesz......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze