Przyszli i powiedzieli: wracamy na Ukrainę. Daliśmy im odprawy i przekazaliśmy, że mają wrócić. Cali i zdrowi - mówi Witold Świtkowski o swoich pracownikach. Pracodawcy zatrudniający Ukraińców zgodnie mówią, że to nie czas, żeby się zastanawiać, co się stanie z kontraktami i umowami. Trwa wojna
Od czwartku 24 lutego Ukraińcy pracujący i mieszkający w Radomsku żyją w strachu. O swój kraj i o swoje rodziny, które zostawili na Ukrainie. Wielu zastanawia się: wracać do kraju i walczyć? Może najpierw ściągnąć bliskich, żeby byli bezpieczni?
Najwięcej Ukraińców pracuje w specjalnej strefie. W Whirpoolu, który w Radomsku zatrudnia około dwóch tysięcy osób, kilkaset to Ukraińcy. Część już zdecydowała się wyjechać.
Sytuacje były trudne. Jeden z młodych ludzi poinformował firmę, że otrzymał powołanie do ukraińskiego wojska i że w poniedziałek nie będzie go w pracy. Otrzymał kilka mi......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze