Miała zlikwidować pstrokaciznę na ulicach, ograniczyć liczbę szyldów i banerów. Radni za uchwałę krajobrazową wzięli się na początku poprzedniej kadencji. Przez pięć lat się nie udało. A teraz firma, która przygotowała dokumentację, może się wycofać
Wrzesień 2019. Miejscy radni przyjmują uchwałę o „Przystąpienie do sporządzenia Uchwały Krajobrazowej”. Chodzi o to, żeby w publicznej miejskiej przestrzeni w końcu zapanował jakiś ład i porządek. Zwłaszcza w ścisłym centrum, gdzie od kolorowych szyldów i reklam można dostać zawrotu głowy.
Tego samego dnia co uchwała pojawia się „Obwieszczenie o przystąpieniu do przygotowania projektu uchwały ustalającej zasady i warunki sytuowania obiektów małej architektury, tablic i urządzeń reklamowych oraz ogrodzeń, ich gabaryty, standardy jakościowe oraz rodzaje materiałów budowlanych z jakich mogą być wykonane”. Brzmi poważnie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 59% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze