Mieszkaniec Kleszczowa zaangażowany w życie polityczne tej gminy twierdzi, że na oficjalnej gali pobity został jeden z radnych, przez prezesa jednego ze stowarzyszeń. Radny pojechał do szpitala na obdukcję, sprawę zgłosił na policję, zajmuje się nią prokuratura. Prezes stowarzyszenia odpowiada, że żadnego pobicia nie było, a cała sprawa to zwykłe pomówienia. Tak wygląda polityczna walka w najbogatszej gminie w Polsce.
- Ja się teraz na ulicy za siebie oglądam - mówi Gazecie Tomasz Pietryniak. - Bo nie czuję się bezpiecznie.
Kleszczów to najbogatsza gmina w kraju. Dzięki podatkom z kopalni i elektrowni mieszkańcy mają równe jak stół ulice i chodniki, ścieżki rowerowe, panele fotowoltaiczne niemal na każdym dachu… Właściwie trzeba wymyślać, na co jeszcze gmina ma wydać pieniądze.
Kleszczów to także strefa przemysłowa i aquapark Solpark. Czasami jest o gminie głośno. Kilka tygodni temu w Biuletynie Informacji Publicznej ktoś z Solparku zamieścił niezanonimizowany protokół z kontro......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 78% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze