Jak ogłaszają, że koniec roboty, to żyjemy z oszczędności. One się rozpływają podczas szukania kolejnej pracy. Chciałabym wreszcie, po całej tej strefowej tułaczce, czegoś na stałe. Tak mogą sobie pracować studenci, co miesiąc gdzie indziej - radomszczanka opowiada jaki się pracuje na strefie za pośrednictwem agencji pracy
Jest radomszczanką, ma rodzinę, męża i dwójkę dorastających dzieci. Takich rodzin jak jej w tym mieście jest wiele. Więcej szczegółów nie poda, bo się ktoś domyśli i zacznie się obgadywanie, a tego nie lubi.
Poznaliśmy się, gdy przyszła w pewnej sprawie do redakcji. Zaczęła opowiadać, potem zaczęliśmy rozmawiać. Umówiliśmy się na spotkanie, by w spokoju opowiedziała, jak się pracuje w Radomsku. Dokładniej: na strefie.
Kiedyś pracowałam w sklepie. Zarabiałam 1800 zł. To było parę lat temu, ale pensja żadna. Zawsze słyszałam, że więcej nie dostanę, nie da się. W końc......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze