Reklama

Tomasz Tyl: Prezes PGK wręczył mi wypowiedzenie. Mam być portierem. Jeśli chciał mnie zniechęcić, to się myli

- Odbieram to oczywiście jako szykanowanie mnie, jako szefa związku zawodowego działającego w spółce i nie boję się tego powiedzieć głośno - mówi Tomasz Tyl, przewodniczący organizacji zakładowej w Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej. Dzisiaj otrzymał wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy.

Na decyzję ma trzy miesiące. Może nie przyjąć nowych warunków, a zaproponowano mu stanowiska portiera w ciepłowni, co będzie się równało z odejściem z pracy w spółce.

- To próba odsunięcia mnie od pracowników, prezes nie chce, żebym miał kontakt z ludźmi.

W wypowiedzeniu prezes Zbigniew Rybczyński powołuje się na przepisy dotyczące pracowników z orzeczoną niepełnosprawnością. Takie orzeczenie ma Tomasz Tyl. I dlatego ma prawo pracować 7, a nie 8 godzin.

Prezes PGK wskazuje, że przez to pozostali pracownicy, którzy są w jednej brygadzie z Tomaszem Tylem, muszą wcześniej "zjeżdżać" na bazę, a mogliby dalej wykonywać swoje obowiązki. I dlatego proponuje pracownikowi przeniesienie na inne stanowisko, szanując stan jego zdrowia.

Reklama

- To wybieg, bo jeśli zadanie można wykonać szybciej niż w 8 godzin, to można tak zrobić. I tu zachodzi taka sytuacja. Można wrócić wcześniej. A wypowiedzenie to zwyczajna walka prezesa ze związkiem, który nie jest uległy. Jeśli jednak prezes myśli, że mnie zniechęci do działalności związkowej, do walki o prawa pracowników, to zwyczajnie się myli. Będę jeszcze bardziej zmotywowany - zapowiada.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dk - niezalogowany 2023-01-31 13:47:09

    Da

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Oszukany - niezalogowany 2023-01-31 15:25:02

    Co się dzieje w spolkach zarządzanych przez prezydenta w PGK-u zwolniony związkowiec, w TBS -ie odwołany mąż zaufania wybrany zaledwie dwa tygodnie temu,czemu zwalnia-odwoluje się osoby niewygodne prezesom bo nie są z ich ugrupowań politycznych ? Czyli niewygodne bo chcą walczyć o zwykłego pracownika .to jakaś paranoja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wandzia Rutkowska - niezalogowany 2023-02-01 09:40:41

    Jeżeli waćpanna / bądź waćpan ( a domyślam się, że to waćpan) , próbuję tutaj na forum publicznym powiedzieć, że "mąż zaufania" jakim sam siebie mianował G.G , który jak tutaj zostało dobitnie podkreślone - chciał dbać o dobro pracowników i dlatego, chcąc "ów" dobra pracowników nie udał się w pierwszej kolejności na rozmowy z pracownikami, żeby wiedzieć czego dokładnie chcą, a następnie, gdyby już to wiedział na rozmowy z Zarządem.. tylko w ciemno (nie wiedząc w sumie czego chcą) od razu parę godzin po mianowaniu go na stanowisko poleciał do Gazety Radomszczańskiej, mówiąc w imieniu całej załogi - a na koniec podpisał się pod tym nie jako G.G. i nazwa stanowiska - tylko podpisał się jako członek Nowej Lewicy. W sumie bardzo dokładnie pokazał o czyje interesy zamierzał zadbać. I to nie były interesy pracowników. A osobę, która ów komentarz napisała myślę, że możemy śmiało zaliczyć jako typowego przedstawiciela inteligencji szpagatowej. Po co mówić prawdę skoro można wymyślać coś, żeby się dobrze sprzedało w mediach? Prawda?

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości