Reklama

Tobiasz Żarek: Jestem uparty [Rozmowa]

- Nie widzę ze strony urzędu chęci do rozmowy. Albo będzie tak, jak prezydent sobie wymyślił, albo w ogóle. To nie jest kompromis. - Gazeta rozmawia z Tobiaszem Żarkiem, mieszkańcem ul. Gołębiej na Kowalowcu, który odkrył, że inwestycja prowadzona jest niezgodnie z prawem

GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: Co pan robi zawodowo?

TOBIASZ ŻAREK: - Pracuję w rodzinnej firmie.

Mieszka pan na Kowalowcu od urodzenia?

- Tak, całe życie. Tu chodziłem do szkoły, tu pracuję.

Po co panu ta awantura?

- Mnie?

To pan ciśnie urząd w sprawie ulicy Gołębiej.

- Jak mam nie cisnąć, skoro urząd wymyślił sobie, że utrudni nam życie?

W jaki sposób?

- Zwężając ulicę tak, że nie można będzie z niej korzystać. Samochody owszem, przejadą, ale piesi muszą chodzić… W sumie nie wiem którędy.<......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 95% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Czytacz - niezalogowany 2023-02-26 08:36:13

    Jeszcze na głowę nie upadłem żeby płacić za czytanie mam na co rentę wydawać wizyta u urologa kosztowała mnie 350zł

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wujek Stefan - niezalogowany 2023-03-01 14:36:30

    Przez lata walczyliśmy z gościem żeby nie otworzył tu firmy. Bardzo uciążliwej. Hałasy, smród, opary i pyły znosimy do dziś, bo się nie udało. Płacimy za to zdrowiem cały czas. Teraz gość wciska nam kit, że coś dla nas robi. Skończta z tymi kłamstwa i dajta żyć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości