Paweł Aulich na dzisiejszej sesji rady powiatu prosił, by idei stworzenia powiatowego Budżetu Obywatelskiego nie odrzucać. Apelował, by jednak rozpocząć prace, które teraz nie będą nic kosztować, bo pierwsze realizacje projektów byłyby w 2024 roku.
- Dzisiejsze głosowanie to będzie głosowanie albo za wiarygodnością i spełnieniem obietnic wyborczych, albo tym, jak taką inicjatywę odrzucić - usłyszeli radni od Pawła Aulicha, autora petycji do rady i zarządu, w którym powołał się na wydarzenia z 2018 roku, kiedy podczas kampanii wyborczej kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, a dzisiaj już radni, zapowiadali, że to będzie jedna z ich pierwszych inicjatyw.
Radny Koalicji Obywatelskiej Marek Rząsowski był za odrzuceniem projektu uchwały, która odrzucała petycję radomszczanina z powodu braku środków w budżecie powiatu.
Radny Janusz Czapla zapowiedział, że będzie zbierał podpisy pod obywatelskim projektem uchwały, a radny PiS Szymon Zyberyng zabrał głos w imieniu swojego klubu.
I podkreślił, że stanowisko radnych się nie zmieniło, wciąż są za wprowadzeniem budżetu, to się nie zmieniło, ale zmieniły się czasy. - Kto mógł przewidzieć wojnę na Ukrainie i kryzys?
Zapowiedział, że to nie kończy sprawy. Trzeba będzie do niego wrócić, jak będą możliwości.
Przewodniczący rady Krzysztof Zygma stwierdził, że popiera ideę Budżetu Obywatelskiego, ale źle się dzieje, kiedy w ten temat wkrada się polityka.
Starosta Beata Pokora zapewniła, że postara się, w miarę możliwości finansowych rozpocząć pracę nad BO. - A ja zapewniam pana Pawła, że jako przewodniczący dopilnuję - dodał Krzysztof Zygma.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze