W akademiku teoretycznie palić też nie wolno, ale i tak nietrudno jest zobaczyć przy oknie kogoś z papierosem w ręce. Nawet słoik pełniący funkcję popielniczki stoi na parapecie. Utworzony naprędce Sąsiedzki Komitet Pokoi Przy Oknie Na Pierwszym Piętrze postanowił temu przeciwdziałać
Mateusz Patalan, mp@radomszczanska.pl
Czasami ciężko usłyszeć tu język polski. Nawet nazwa jakaś taka obca: Lumumbowo. Wzięła się od Patrice Lumumby, kongijskiego premiera i męża stanu, który od lat 60. ma na osiedlu akademickim własną ulicę. Kiedyś taka istniała też w Warszawie, ale w 1993 roku rada miejska postanowiła ją zdekomunizować.
W Łodzi nikt jednak podnieść ręki na Lumumbę się nie odważył. Bo i jak tu usunąć kogoś, kto patronuje kolejnym pokoleniom studentów praktycznie od powstania w tym mieście uniwersytetu?
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze