Nauczyciel: Stawiam zero leżące. Czytałam już wiele ustaw, które miały naprawić szkołę. Efekt był taki, że tylko pogorszyły sytuację. Lex Czarnek na pewno niczego nie naprawia, tylko zwyczajnie wiąże ręce dyrektorom
Kamil Mokrzyński, gazeta@radomszczanska.pl
Rodzice, nauczyciele, uczniowie - podmioty najbardziej zaangażowane w proces edukacyjny drżą na dźwięk słów „Lex Czarnek”. Projekt nowelizacji prawa oświatowego znowu znalazł się w centrum uwagi. Zgodnie z zapewnieniami wnioskodawców, posłów PiS, zmiany mają uszczelnić i usprawnić dotychczasowe przepisy. Jednak oponenci projektu nowelizacyjnego są pełni obaw, wątpliwości i zastrzeżeń. Co lex Czarnek rzeczywiście oznacza dla szkół? Czy edukacja zostanie całkowicie podporządkowana władzy centralnej? Jak skutecznie uczyć i wychowywać, gdy politycy zmniejszają (i tak niewystarczający) zak......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze