Pacjent czekający na wizytę w poradni specjalistycznej, pacjent leżący na oddziałowym korytarzu. Wreszcie pacjent na nocnym dyżurze, który musi czekać na pomoc w swojej poradni. Łączy ich jedno - frustracja. Z drugiej strony jest personel medyczny przepracowany, słuchający od rana skarg pacjentów. Cecha wspólna - rozgoryczenie. Taki system stworzyło państwo
Prześledźmy, jak działa ten system.
Poradnie i szpital muszą kolejkować pacjentów zgodnie z przepisami. Muszą uwzględniać liczbę pacjentów, których mogą przyjąć w określonym czasie. Statystyczny pacjent poradni ogólnej otrzymuje skierowanie do lekarza specjalisty.
Od tego, gdzie ma trafić, zależy długość oczekiwania. Do lekarza specjalisty w poradni endokrynologicznej trzeba czekać jakieś dwa lata. Do poradni specjalistycznej - średnio pół roku. To musi powodować konflikty.
Najpierw z reakcjami zdenerwowanych pacjentów styka się rejestratorka.
......Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 65% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze