Reklama

Święto stolarzy. Waldemar Gołąb: w tym roku skromnie, tylko msza. Bo łatwo nie jest

19 marca to święto stolarzy, a tych w Radomsku nie brakuje. To branża, którą stara się wypromować urząd miasta, np. organizując wspólne stoisko na największych targach w Poznaniu. W tym roku żadnych targów nie ma, bo pandemia, a i w mieście obchody bardzo skromne. - Teraz raczej każdy skupia się na swoim kawałku tego ogródka, nie ma wielkiego powodu do świętowania - mówi Gazecie Krzysztof Tulejski, właściciel firmy Mk Contract Furniture.

Mamy w mieście i powiecie kilku dużych producentów i kilkadziesiąt mniejszych firm, w których powstają meble. Różne. Dzisiaj wszyscy producenci obchodzą swoje święto.

- Świętujemy, ale skromnie, bo dzisiaj bardziej trzeba się skupić na pracy niż na świętowaniu - mówi pan Krzysztof. - Takie czasy - i dodaje, że trzeci lockdown jego firma rozpoczyna z trochę większą liczbą zamówień niż jeszcze kilka miesięcy temu. - Sytuacja się normuje, ale trudno przewidywać co będzie dalej. Nasza firma pracuje na eksport, a wiadomo, że w wielu krajach wszystko jest pozamykane, trudno spodziewać się maili i telefonów od naszych kontrahentów, którzy nie mogą prowadzić hoteli i restauracji. My robimy swoje. I czekamy na rozwój sytuacji.

Reklama

Na wygaszenie pandemii czeka Waldemar Gołąb, właściciel zakładu stolarskiego i starszy Cechu Rzemiosł Różnych.

- Za chwilę msza u św. Lamberta… - mówi, kiedy pytamy o dzisiejsze święto. Dzwonimy 20 minut przed 11. - Bo w tym roku świętujemy skromnie, tylko msza, która odprawiana jest co roku. Pandemia odbija się na wszystkich. A na nas tak, że są przypadki, że mebel zamówiony, zadatkowany, wyprodukowany, a klient zaczyna zwlekać, że jeszcze nie teraz, że on odbierze za kilka tygodni. To zamrożone pieniądze, ale także problem z magazynowaniem, bo przecież gdzieś to trzeba trzymać. Takie mamy realne problemy. Może jak zrobi się cieplej sytuacja się poprawi.

Reklama

 

Msza św. z okazji święta stolarzy w kolegiacie św. Lamberta - 19 marca 2021

Nie dlatego, że wtedy chętniej kupujemy meble. - Bo może wtedy ta liczba zachorowań nie będzie rosła, przeciwnie, będzie coraz mniejsza. I ludzie przestaną się bać. Bo teraz chyba widać, że trzecia fala ma swoje skutki.

- W naszej branży brakuje na pewno spotkań, teraz raczej każdy skupia się na swoim kawałku tego ogródka - mówi pan Krzysztof. - Przed pandemią można było podpatrzeć co na rynku jest nowego, poszukać rozwiązań, a teraz niestety wszystkie targi poodwoływane, te w Mediolanie po raz drugi, te w Poznaniu może się odbędą, ale w formie online, a to już nie to samo. Tak, kontaktów z ludźmi brakuje chyba wszystkim.

Reklama


Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości