Kilka dni temu strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Przedborzu na swoim Facebooku apelowali - Nie wypalaj traw! Podpalaczy to nie powstrzymało.
- Każdego roku pożary traw powodują ogromne straty i realne zagrożenie dla życia ludzi oraz zwierząt - napisali druhowie. - Ogień rozprzestrzenia się bardzo szybko i często wymyka się spod kontroli. Wypalanie traw jest zabronione na podstawie ustawy o ochronie przyrody art. 124, Kodeks wykroczeń art. 82 - przypominali. - Za wypalanie traw grożą surowe konsekwencje, wysoka grzywna, nawet do 30 tys. zł, areszt lub ograniczenie wolności, a w przypadku zagrożenia życia lub mienia odpowiedzialność karna.
Dodawali, że wypalanie traw nie przynosi żadnych korzyści. - Niszczy glebę i zabija organizmy żywe. Każdy taki pożar to realne zagrożenie i niepotrzebne zaangażowanie sił ratowniczych.
Niby oczywiste, ale nie dla podpalaczy. Alarm w OSP w Przedborzu odzywał się dzień po dniu.
Ostatni raz w piątek 10 kwietnia. Do pożaru nieużytków przy ul. Krakowskiej w Przedborzu. Razem ze strażaki z OSP w Górach Mokrych. Drugi raz, bo po raz pierwszy byli w tym miejscu w czwartek 9 kwietnia, a ogień gasili wtedy także druhowie z Gór Mokrych i OSP w Strzelcach Małych.
A w środę 8 kwietnia gasili pożar traw w Woli Przedborskiej. Pojechali w dwa zastępy.
A we wtorek 7 kwietnia polewali wodą nieużytki i poszycie leśne w miejscowości Borowa. Tam działali też ochotnicy z OSP Masłowice i OSP Strzelce Małe oraz strażacy zawodowi z Radomska. Na miejscu byli też policjanci.
A najświeższy pożar w naszym powiecie, to ten z piątku 10 kwietnia późnym wieczorem, w miejscowości Korytno w gminie Masłowice. Akcja gaśnicza rozpoczęła się o 23.02, skończyła 40 minut później.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze