W sobotę 10 stycznia kilka minut przed godziną 14 dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymał zgłoszenie - pali się w jednym z domów przy Krakowskiej. Widać dużo dymu.
Na miejsce wysłał dwa zastępy zawodowe.
Pożar miał powstać w kotłowni domu. Jednak to, co wzięto za dym, okazało się parą wodną.
- Ten piec mogło dosłownie rozerwać - mówią strażacy. I wyjaśniają, co się stało.
Właścicielka domu nie mieszka w nim na co dzień. Dzisiaj postanowiła napalić w piecu. Jednak woda w rurach instalacji centralnego ogrzewania zamarzła.
Ciśnienie rosło, ale, na szczęście doszło do wytopienia zaworu doprowadzającego wodę do pieca. Na zewnątrz wydobywała sią para wodna.
Strażacy podkreślają, że z jednego litra wody może powstać nawet ponad 1600 litrów pary, a ta jest w stanie rozerwać wszystko. Straty mogłyby być bardzo duże. A zagrożenie dla kobiety, jeśli znajdowałaby się w pobliżu pieca, ogromne.
Na szczęście jej w domu nie było, a straty to tylko uszkodzony piec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarz skasowany a błąd pozostał: Ciśnienie rosło, ale, na szczęście doszło do wytopienia pieca doprowadzającego wodę do pieca. Taki poziom dziennikarstwa prezentuje GR.
https://www.youtube.com/watch?v=GJO1ypFi0vg https://www.tokfm.pl/polska/smog-krazy-nad-polska-gdzie-jest-najgorzej-i-dlaczego
Komentarz skasowany a błąd pozostał: Ciśnienie rosło, ale, na szczęście doszło do wytopienia pieca doprowadzającego wodę do pieca. Taki poziom dziennikarstwa prezentuje GR.
https://www.youtube.com/watch?v=GJO1ypFi0vg https://www.tokfm.pl/polska/smog-krazy-nad-polska-gdzie-jest-najgorzej-i-dlaczego