Mama zazdrościła jej wszystkiego. Ubrań, butów, a nawet dobrego humoru. Zawsze liczył się tylko jej czubek nosa. Nigdy nie pomyślała o mnie. Nigdy też w niczym mi nie pomogła - relacja matki z córką to nie zawsze idylla. Czasami droga przez mękę. Dla córki
Aneta jest błyskotliwą i atrakcyjną kobietą. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. W gronie znajomych uchodzi za duszę towarzystwa. Błyszczy. Ma ogromne poczucie humoru, 47 lat i młodszą o cztery lata siostrę, z którą ma dobre relacje. Ale kiepskie wspomnienia dzieciństwa oraz dorosłego życia. Ze względu na matkę.
- Już jako czterolatka musiałam udawać kogoś, kim wcale nie byłam - mówi Aneta. - Odkąd w naszej rodzinie pojawiła się moja młodsza siostra, to na niej mama koncentrowała całą uwagę. Ona dostawała miłość, której ja miałam niewiele. Gdy się urodziła, nagle wydoroślałam. Już na zawsze stałam się tą sta......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 94% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze