Reklama

Strach zostawić samochód na parkingu. W Radomsku znów kradną katalizatory

We wtorek 3 sierpnia radomszczańscy policjanci przyjęli od mieszkańca miasta zgłoszenie o kradzieży. Z jego samochodu zginął katalizator. Proceder trwa. Strach zostawić samochód na parkingu. Złodzieje zazwyczaj działają w nocy. A katalizator to bardzo chodliwy towar. 

W maju policjanci z Piotrkowa Trybunalskiego na gorącym uczynku zatrzymali radomszczan kradnących katalizatory z samochodów osobowych. Wówczas wydawało się, że plaga kradzieży katalizatorów w Radomsku się  skończyła. Nic bardziej mylnego. Co jakiś czas na policję są zgłaszane takie kradzieże. Ostatnie miało miejsce we wtorek 3 sierpnia. Zgłaszający, radomszczanin, wskazał, że do przestępstwa doszło w nocy. 

Katalizator to towar bardzo chodliwy, bo zawiera metale szlachetne i inne cenne pierwiastki, których ceny w ostatnim czasie bardzo poszybowały do góry w skupie. Jest na nie zbyt. W skupie płacą za nie nawet kilka tysięcy złotych. Sama kradzież katalizatora nie należy do najtrudniejszych. Zwłaszcza w przypadku starszych modeli samochodów. Bo katalizator znajduje się w ogólnodostępnej części pojazdu. Wystarczy wczołgać się z narzędziami pod samochód, żeby mieć do niego dostęp.

Reklama

- Przestępcy działają w ten sposób, że kradną pod osłoną nocy. Zazwyczaj na parkingach przy blokach. Jeśłi widzimy, że ktoś się kręci koło samochodów, warto zainterweniować - mówi Aneta Wlazłowska, oficer prasowy z Komendy Powiatowej Policji  w Radomsku. 

Sprzedający na skupie katalizator powinien przedstawić pozostawić oświadczenie o jego legalnym pochodzeniu. Ale w praktyce nie zawsze jest to praktykowane, bo interes jest dochodowy.

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości