Urząd miasta pod koniec zeszłego tygodnia zapowiadał, że odcinek od skrzyżowania z Narutowicza do skrzyżowania z Żeromskiego. W poniedziałek 16 października przed godziną 9 rano pracownicy ustawiali znaki zakazu wjazdu.
Takie oznaczenia znalazły się na wlocie w Reymonta, jadąc z Przedborskiej natkniemy się na żółtą tablicę informującą, że objazd do Reymonta prowadzi w prawo, w Narutowicza, potem w lewo w Kościuszki.
Znak zakazu ustawiono też na wlocie w Reymonta od strony ulicy Piłsudskiego.
- Do maksymalnie miesiąca czasu potrwają poprawki gwarancyjne - zapewniała w czwartek Karolina Turowska z wydziału informacji i promocji. - Planowo prace miały zostać zrealizowane w sierpniu - przypomina. - Problemem okazały się uzgodnienia wykonawcy i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - dodaje.
Remont fragmentu Reymonta kosztował ponad 6 mln zł. Ulica wyłożona została kostką granitową, która najwyraźniej nie wytrzymuje ciężaru samochodów i w wielu miejscach się zapadła. Tym zajmie się właśnie wykonawca tej inwestycji.
Centrum miasta jest praktycznie odcięte od ruchu kołowego, ponieważ trwa remont kolejnego odcinka Reymonta, od Żeromskiego do Alei Jana Pawła II. Wlot w aleje od drugiej strony także został zamknięty, co spowodowało, że wielu kierowców, którzy nie musieli zawracać na ciasnej ulicy.
W Radomsku zamknięta dla ruchu jest też Piłsudskiego na odcinka od ronda na skrzyżowani z Targową do przejazdu kolejowego. To z kolei remont drogi powiatowej, prowadzony przez Starostwo Powiatowe.
I dlatego ruch przeniósł się w dużej mierze na ulicę Kościuszki, która w godzinach szczytu korkuje się w kilka minut. Podobnie jak ulice Piastowska czy Brzeźnicka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze