Na panelu można wcisną START, więc mamy nadzieję, że może właśnie zaczęła działać. Naciskamy i nadzieja pryska. Nie działa. I nie wiadomo kiedy zacznie.
To stacja ładowania samochodów elektrycznych na parkingu przy ulicy Reymonta. Miasto zapowiadało, że przez rok radomszczanie będą mogli am ładować akumulatory za darmo. Czas mija, tzw. elektryków w mieście przybywa, ale stacja wciąż nieczynna.
Jeszcze kilka tygodni temu wyświetlała reklamy, w poniedziałek 5 maja rano wielki ekran jest wygaszony, ale dostrzegamy, że włączony jest niewielki panel z boku, za pomocą którego płaci się za "tankowany" prąd. Niestety, komunikat szybko gasi nasz entuzjazm.
Wybieramy numer infolinii, słyszymy, że w jeśli to nie jest pilna sprawa, to możemy napisać maila, że rozmowa jest nagrywana i że zaraz zostaniemy połączeni z konsultantem. Jeszcze kilkanaście sekund relaksujących dźwięków i miły młody mężczyzna pyta, w czym może pomóc. Pytamy, dlaczego stacja przy Reymonta wciąż nie działa.
Przez dłuższą chwilę go nie słychać, potem wraca i informuje, że widzi w systemie, że stacja przeszła już najważniejsze odbiory wykonano, więc w sumie, to powinno działać. Może napisać maila wyżej, z pytanie, o co chodzi. Będziemy wdzięczni. Podajemy swojego maila i słyszymy, że jak tylko konsultant dostanie odpowiedź, przekaże ją nam.
Niedawno o stację w urzędzie miasta pytał radomszczanin Jacek Kokoszczyk. Otrzymał odpowiedź, że że urzędnicy pytali firmy, która ustawiła urządzenie i okazało się, ze firma musi jeszcze co nieco poprawić.
Pan Jacek chciał też wiedzieć, kto i jakie koszty istnienia stacji ładowania przy Reymonta ponosi.
Dostał kolejne pismo z UM. Wynika z niego, że za wszystko płaci firma. Przede wszystkim płaci ona miastu co miesiąc 246 zł brutto za dzierżawę terenu, a także pokrywa faktury za prąd, które wysyła im miasto. Na razie na kwotę 891 zł i 9 gr. To znaczy najpierw płaci urząd, w sensie elektrowni, a potem firma oddaje pieniądze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najbliższa szansa za 2 lata w kampanii przed wyborami samorządowymi.
W 4-ch litrach mam tą ładowarkę
Najbliższa szansa za 2 lata w kampanii przed wyborami samorządowymi.
W 4-ch litrach mam tą ładowarkę