Najbardziej uroczyście obchodziło się Święto Pracy 1 maja. Osoba z każdej rodziny musiała iść na pochód w większej wsi albo mieście
ANNA OBERSKA: Jak wyglądała twój typowy dzień w czasach PRL?
BABCIA: - Na wsi żyło się spokojnie. Nie było strajków i innych protestów jak w miastach. My przecież uprawialiśmy zboża i warzywa. Były krowy, kury i inne zwierzęta, którymi musieliśmy się zająć. Krowy trzeba było wyprowadzać i wydoić. Ugotować obiad. Nie różniło się to tak bardzo od dzisiaj dla nas.”
Jak wyglądało kupowanie jedzenia i innych produktów na wsi?
- Wszystko było na karteczki. U nas każdy produkt był podzielony po równo dla każdej rodziny. Na przykład przypadało po pół bochenka chleba na k......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 69% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze