W ubiegłym roku napisali maila do prezydenta Jarosława Ferenca, ale nie dostali żadnej odpowiedzi. Więc wzięli sprawy we własne ręce
Szukali miejsca, gdzie mogliby spędzać czas. Nie znaleźli, więc stworzyli własne. Dirt park. Rowerowy tor do tak zwanej jazdy grawitacyjnej na rowerze. Zainspirował ich jeden z najsłynniejszych bikeparków, hiszpański spot dirtowy „La Poma”.
Na dirt park Gazeta trafiła w październiku. Rozmawialiśmy z mieszkańcami, którzy obserwowali powstawanie tego miejsca. Chłopcy byli chwaleni za pracowitość. Posprzątali i wyrównali działkę, a później przystąpili do pracy. Uwielbiają rowerowy freestyle i chcieli mieć miejsce, w którym będą podnosić umiejętności. Tłumaczyli, że w ubiegłym roku napisali nawet maila do prezydenta Jarosława Ferenca,......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze