- To coś poważnego? - pyta kobieta, która prowadzi jeden ze sklepów znanej sieci w Radomsku. Pewnie, że tak. Przyszliśmy zapytać, dlaczego śmieci z jej sklepu leżą w polach za szpitalem. Odpowiada, że kartony oddaje koledze, który pali nimi w piecu. I żeby dać jej dwa dni, wszystko załatwi, śmieci stamtąd znikną.
W poniedziałek otrzymujemy od naszego Czytelnika zdjęcia. Widać na nich plastikowe worki wypełnione śmieciami, które leżą za szpitalem, na tzw. polach w kierunku Suchej Wsi. Radomszczanie z osiedla Tysiąclecia lubią tam spacerować, bo to właściwie dwa kroki od miasta, a można poczuć się jak na wsi. Świeże powietrze i mnóstwo miejsca dla psów, które mogą się tam wybiegać. Tak właśnie trafia na śmieci nasz czytelnik, on też chodzi tam ze swoim psem na spacery.
- To są śmieci z jednego ze sklepów - mówi Gazecie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 83% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze