To unia brukselska pozbawiła mieszkańców Radomska możliwości zbierania nakrętek w serduszkach. Te czerwone, metalowe serduszka spod urzędu miasta, MDK-u czy Wielorybka zniknęły, albo bardziej poetycko: odeszły do lamusa. Nie było komunikatu, biorę więc na siebie wyjaśnienie zagadki z ulubionej serii: „amba fatima - było i ni ma”.
Serduszka nie mają u nas dobrej prasy. Nie dość, że WOŚP i Owsiak - ulubieniec prawicy, „uzurpator” narodowego autorytetu - to jeszcze Koalicja Obywatelska co zamieniła pomarańczową, uśmiechniętą Polskę w logotypie na biało-czerwone serduszko. No i ta przeklęta, niepotrzebnie okazywana obscenicznie raz w roku serduszkami miłość w Walentynki. I te serduszka pod postami na fejsie, oznaka, że ktoś coś uwielbia. A jak uwielbia, to znaczy, że tym przeciwnym gardzi.
Nadszedł już ostateczny kres zbieractwa plastikowych nakrętek. Akcji, która nie tylko pozwalała zbierającym poczuć się lepiej, ale też (być może) realnie dopomóc tym, na których się zbi......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze