Reklama

Sąsiedzi: To była normalna rodzina, żadna tam patologia. Ale kontaktu unikali, wystarczało im dzień dobry i do widzenia

W jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Jagiellońskiej w poniedziałek 2 września przed południem dokonano makabrycznego odkrycia. Znaleziono ciała 74-letnie kobiety i jej 32-letniego syna. Oba w stanie daleko posuniętego rozkładu. Sąsiedzi nie widywali ich od tygodnia

- I nawet zaczęliśmy się zastanawiać, co się dzieje, bo jeszcze kilka dni wcześniej przed ich zniknięciem widziałam jak ten chłopak spotyka się z dziewczyną, jak odjeżdżają samochodem spod bloku - mówi Gazecie jedna z sąsiadek. Wciąż jeszcze nie może się otrząsnąć.
- Już widziałam te komentarze, ten hejt, że gdzie byli sąsiedzi… Jak to gdzie, tutaj. Ci ludzie unikali kontaktu, wystarczyło im dzień dobry i do widzenia na klatce i na chodniku. Każdy ma swoje życie, pewnie nie chcieli, żeby im w nie zaglądać. Ja też cenię sobie prywatność.
Kobieta mówi, że pomyślała sobie - syn wyjechał, matka raczej rzadko wychodzi z domu.
- Bo co ......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 88% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 03/09/2024 10:03
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    A - niezalogowany 2024-09-03 11:47:06

    Co z kotem? Jak można mu pomóc, do kogo się zwrócić?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Qwertt - niezalogowany 2024-09-03 13:15:00

    Zwierze dość juz sie wycierpialo, zeby zaoszczędzić mu dalszego cierpienia, został uśpiony.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kika - niezalogowany 2024-09-03 18:05:38

    Gdzie byli sąsiedzi?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości