W poniedziałek 14 grudnia około godz. 16 pod maską renault laguna pojawił się ogień. Na szczęście nikomu nic się stało.
Do tzw. samozapłonu, jak nazywają takie sytuacje strażacy, doszło w poniedziałkowe popołudnie na ulicy Reymonta. Mimo użycia kilku ręcznych gaśnic, takich, jakie powinny być obowiązkowo na wyposażeniu każdego samochodu, ognia nie udało się opanować.

Pożarem zajęli się wezwani na miejsce strażacy. Skutecznie, bo po kilkunastu minutach było po wszystkim.
Przez jakiś czas centrum miasta było zablokowane. Kierowcy szukali innego przejazdu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze