Gdzie się nie pojawimy, od razu pojawiają się zafascynowani gapie. Czasem wygląda to tak, jakbyśmy organizowali jakiś festyn, tyle ludzi się zbiera dookoła. Pytają, fotografują, nagrywają. A my po prosu jeździmy samochodzikami
GAZETA RADOMSZCZAŃSKA: - Kiedy usłyszałem o fejsbukowej grupie RC Wariaci Radomsko, od razu pomyślałem o panu. Kolejna myśl, że przecież pan lata dronami, a to całkiem poważne zajęcie. I co, nagle samochodziki dla dzieci?
ARTUR KĘPA, prowadzi profil RC Wariaci/Radomsko: - Dokładnie tak i bawimy się tak już pół roku (śmiech). Prawdę mówiąc wymyślił to mój 13-letni syn Kuba. Po prostu nie chciał już ze mną jeździć na latanie dronami, zwyczajnie mu się nudziły. Jechałem gdzieś polatać, coś nakręcić i pytałem czy jedzie ze mną i słyszałem, że nie. Żona też mówiła, żebym go zabrał, ale nie chciał.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 92% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze