W sklepach były pustki, na święta kilka plasterków szynki na głowę, tak samo z cytrusami, były dostępne tylko przed świętami. O bananach nawet nie było mowy.
JAKUB BAREŁA: Jak wyglądało codzienne życie w czasach PRL-u?
DZIADEK: - Podobnie jak teraz, tylko było weselej. Było gorzej, ciężej, nie było tyle towaru. Począwszy oad pieczywa, aż po odzież. Nie tak jak teraz, że dostajesz oczopląsu co kupić. Ludzie byli biedniejsi, każdy miał prace, mimo że zakładów było mniej, lecz były państwowe. Milicja obywatelska szukała tych co nie pracowali i brali ich do pośredniaka (dzisiaj urzędu pracy). W sklepach były pustki, na święta kilka plasterków szynki na głowę, tak samo z cytrusami, które były dostępne tylko przed świętami. O bananach nawet nie było mowy. By......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 75% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze