Reklama

Sąd odroczył sprawę matki 11 dzieci. Decyzja o odebraniu wciąż ważna

Dzisiaj w radomszczańskim Sądzie Rejonowym odbyło się posiedzenie w sprawie mieszkanki Wierzbicy w gm. Ładzice, pani Magdaleny, matki 11 dzieci, które decyzją sądu miały trafić do domu dziecka. Po dwóch godzinach spędzonych w sądzie rodzinnym okazało się, że decyzji dzisiaj nie będzie. Trzeba czekać na kolejną rozprawę, a tymczasem orzeczenie o odebraniu dzieci wciąż jest ważne i powinno zostać wykonane.

 

Pani Magdalena ma w sumie 15 dzieci, jednak czworo jest już dorosłych. Sąd w Radomsku uznał, że w domu pani Magdaleny nie ma odpowiednich warunków, są tylko dwa pokoje, a ojciec dzieci nadużywa alkoholu. Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w grudniu 2019 podtrzymał to orzeczenie, a jego wykonaniem miał zająć się Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie. Jakiś czas trwało poszukiwanie miejsca, gdzie można umieścić 11 dzieci w wieku od 4 do 17 lat. A potem poinformowano panią Magdalenę, że ma przygotować dzieci.

Reklama

Kiedy napisaliśmy o tej sprawie do Wierzbicy przyjechały ogólnopolskie media, sprawą zainteresowała się też poseł PiS Anna Milczanowska. Włączył się też wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który polecił zapoznać się z aktami sprawy. Wraz z poseł przyjechał do pani Magdaleny.

Pracownicy PCPR z wykonania orzeczenia zrezygnowali. Nie chcieli ryzykować takiej akcji w obecności mediów.

A pani Magdalena otrzymała pomoc prawnika, jest pełnomocnikiem został miejski radny PiS Bartłomiej Biskup. Złożył on w sądzie rodzinnym dwa wnioski: o wstrzymanie wykonania orzeczenia o odebraniu 11 dzieci, i drugi o zmianę tego orzeczenia ze względu na nowe okoliczności.

Reklama

Te nowe okoliczności to fakt, że mąż pani Magdaleny sam opuścił dom i zamieszkał w jednym z ośrodków dla bezdomnych stowarzyszenia Panaceum. I przestał pić. Rozpoczęła się też zbiórka pieniędzy na remont domu, w którym jest miejsce na kilka nowych pokoi.

- Sąd postanowił odroczyć rozpoznanie wniosku o zabezpieczenie i wobec powyższego dzisiaj nie zostało wydane żadne postanowienie - powiedział dziennikarzom po wyjściu z sądu mecenas Biskup. - Natomiast w pozostałym zakresie, ze względu na niejawności postępowania, nie będziemy udzielać żadnych informacji na temat przebiegu rozprawy.

Reklama

Jak dodał Bartłomiej Biskup, orzeczenie o odebraniu dzieci z formalnego punktu widzenia wciąż obowiązuje. On i pani Magdalena mają nadzieję, że do czasu kolejnego posiedzenia PCPR orzeczenia nie wykona. Nie odbierze matce dzieci.

- Czekam na moment, że sąd rodzinny zdecyduje, że dzieciaczki zostaną ze mną - komentowała pani Magdalena. - Bo warunki bytowe nam się polepszą. Żebyśmy byli pełną rodziną w naszym domu rodzinnym.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości