Drzewo jest zdrowe, ale mus zostać wycięte z powodu przebudowy drogi - taki jest wniosek z dyskusji, która odbyła się dziś na komisji skarg, wniosków i petycji rady miasta. Decyzja należy do prezydenta, nie radnych.
Komisja opiniowała w piątek petycję Radomszczańskiego Alarmu Smogowego w sprawie zaniechania wycinki topoli berlińskiej przy ul. Żeromskiego oraz ustanowienia jej pomnikiem przyrody ożywionej. To najstarsze drzewo przyuliczne w centrum miasta. RAS złożył petycję 23 lipca.
Oto zapis dyskusji, która odbyła się na komisji:

(piątek, 6 września, osiedzenie komisji skarg, wniosków i petycji)
Urszula Klimek, prawnik UM: - Jeśli wczytamy się w tę petycje, to okazuje się, że mamy tu do czynienia z dwoma petycjami. Pierwsza dotyczy wycinki, druga ustanowienia drzewa pomnikiem przyrody. O ile nadanie statusu pomnika jest kompetencją rady miejskiej, o tyle wycinka drzewa należy do kompetencji prezydenta. W związku z tym państwo radni powinni rozdzielić te petycje. Pierwszą powinien rozpatrzyć prezydent. Jeśli uzna, że dokona wycinki, to petycja w sprawie ustanowienia pomnika przyrody jest bezprzedmiotowa.
Marzanna Proszowska, naczelnik wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i gospodarki odpadami UM: - Przychylam się do zdania pani mecenas. Sprawa powinna być rozpatrywana dwutorowo. Powinien zostać dokładnie przeanalizowany stan zdrowia drzewa, zagrożenie i dopiero po tej analizie podjęte działania. Mamy przebudowę drogi przy ul. Żeromskiego, topola wchodzi w skrajnię jezdni, więc trzeba dokonać pomiarów. Będziemy też zasięgać opinii innych dendrologów. Żeby za 10 czy 20 lat nie było tam problemów.
Urszula Klimek: - Ja chciałbym dodać, że jakiś czas temu od pana radnego Bartłomieja Biskupa wpłynęło pismo, że tak naprawdę mieszkańcy to skarżą się na tę topolę.
Bartłomiej Biskup, radny (PiS): - Pismo dotyczyło przycięcia gałęzi, nie chodziło o samo drzewo.
Marzanna Proszowska: - Mieszkańcy pobliskich nieruchomości oraz podmiotów prowadzacych działalność gospodarczą przy ul. Żeromskiego zaniepokojeni są stanem wyżej wymienionego starego drzewa, ich zdaniem może ono zagrażać bezpieczeństwu podczas silnych wiatrów.
Radosław Rączkowski, radny (RdR): - Ja potwiedzę to, co mówiła naczelnik. Udałem się też w to miejsce, rozmawiałem z mieszkańcami, mówili, że często przy większym wietrze gałęzie spadają z tego drzewa i boją się, żeby ono się nie przewróciło.
Urszula Klimek: - Tu mamy konflikt interesów. Z jednej strony jest droga i bezpieczeństwo. Wiemy, jakie mamy anomalie klimatyczne. Z tego co pamiętam, to drzewo jest zajęte próchnicą w dość znacznym stopniu. Musimy pamiętać, że są przepisy rozporządzenia, które nakazują nam przy przebudowie zachowanie określonych parametrów drogi. Jeżeli to drzewo wchodzi w skrajnię, no to wydaje mi się, że nie ma faktycznej możliwości, aby się go nie pozbyć.
Bartłomiej Biskup: - Tu jest opinia, którą załączono do skargi, została wykonana dla urzędu miasta Radomsko. W podsumowaniu jest zdanie: „stwierdza się, że okaz spełnia normy w zakresie kwalifikacji do nadania statusu pomnika przyrody ożywionej”. Natomiast w piśmie prezydenta z 30 sierpnia jest wyraźny zapis, że nie kwalifikuje jej do roli pomnika przyrody. Skąd taka sprzeczość? Czy zgłaszano jakieś zastrzeżenia co do wykonania tej opinii? Bo któraś ze stron nie ma racji. Bo jeśli opinia została wykonana na zlecenie miasta, i została wykonana nieprawidłowo, to miasto powinno zgłosić zatrzeżenia.
Marzanna Proszowska: - Opinia nie była robiona na zlecenie urzędu miasta. Ale my wszelką dokumentację, jeśli ktoś chce nam pomóc, przyjmujemy. Ekspertyza wpłynęła do nas wraz z petycją. Natomiast jeśli chodzi o rozporzadzenie w sprawie pomnika przyrody, to są tam dwa punkty, dwie przesłanki: obwód pnia bądź też inne walory. Proponujemy, żeby pójść dwutorowo. Najpierw dokładnie zbadać drzewo, sprawdzić, czy wchodzi w skrajnię czy nie, a jeśli drzewo będzie zostawało, zastanowić się, co będziemy dalej robić.
Ernest Rudnicki, dendrolog, wspołautor opinii dotyczącej stanu topoli: - To ja odpowiem. Ramy do kwalifikowania drzewa jako pomnika przyrody w przypadku topoli belińskiej to obwód na poziomie 350 cm. Ale nie jest to wiążące, może zostać pomnikiem drzewo o obwodzie 280-290 cm, jeśli spełnia inne warunki, na przykład walor historyczny, krajobrazowy, estetyczny. Rozumiem, że dziś rozmawiamy tylko o sprawie wycięcia, nie o tym, czy zostanie pomnikiem przyrody. W odpowiedzi na to, co mówią mieszkańcy, chciałem zaznaczyć, że w marcu tego roku została wykonana pielęgnacja tego drzewa. Nie sadzę, żeby wiatry silniejsze, nie dochodzące do 130 km/h, mogły wyrządzić jakieś szkody. Współautor tej ekspertyzy prosi, żeby wycofać jego nazwisko, więc proszę, żeby kontaktować się w tej sprawie bezpośrednio ze mną. Ta topola to najstarsze drzewo przyuliczne w centrum miasta, także walor historyczny jest. Ulica Żeromskiego już po wojnie składała się ze szpaleru topól berlińskich, które były formowane zgodnie ze sztuką ogrodniczą i dendrologiczną. W ostatnich latach wycięto 16 sztuk, w tym momencie została tylko ta jedna. Jeśli byłaby możliwość podczas tej inwestycji przesunięcia jezdni - choć spodziewam się, że nie będzie brana pod uwagę - to bym prosił, że jezdnia została przesunięta. Natomiast jeśli państwo chcą tę topolę wyciąć, to ją wytną. Tylko nie ma co się tu powoływać na stan zdrowotny drzewa. Bo stan zdrowotny kwalifikuje ją zdecydowanie do pozostawienia. To prawda, że ona - jak tu padło - ma 70 procent wypróchnienia pnia. Ale pień posiada strukturę rury. Czyli wypróchnienie jest tylko w wewnętrznych frakcjach pnia a na obrzeżach tkanka jest zdrowa. Jeśli nie ma ubytków otwartych z brzegu pnia, to wytrzymałość pnia jest zbliżona do całkowicie pełnego. Tak to wygląda od stron mechanicznej.
Oto treść petycji Radomszczańskiego Alarmu Smogowego:

(topola berlińska przy ul. Żeromskiego)
„My, niżej podpisani, skupieni w Radomszczańskim Alarmie Smogowym, oraz podpisani niżej mieszkańcy, wnosimy o zaniechanie wycinki topoli berlińskiej rosnącej na miejskim terenie przy ul. Żeromskiego, które to drzewo ma zostać wycięte w związku z planowanym remontem. Uważamy, że w trosce o jakość powietrza w Radomsku, zdrowie mieszkańców, zwłaszcza dzieci i osób starszych oraz komfort życia radomszczan, zachowanie takich drzew jest priorytetem. Radomsko jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych smogiem miast w Europie i póki inne możliwości walki z tym problemem zawodzą, wykorzystać powinniśmy te, ktore mamy pod reka - naturalne. Drzewa produkują tlen i przyczyniają się do redukcji zanieczyszczenia powietrza. Postulujemy zmianę projektu remontu tak, by zachować topolę berlińską.
Jednocześnie wnosimy o nadanie topoli berlińskiej rosnącej przy skwerze przy ul. Żeromskiego na terenie należącym do miasta Radomska statusu pomnika przyrody ożywionej. Wniosek argumentujemy faktem, iż sadzona w 1950 roku w dobie odtwarzania miejskiej zieleni po wydarzeniach wojennych topola jest najstarszym drzewem przyulicznym ścisłego centrum Radomska i znajduje się w dobrej kondycji. Ze względów historycznych, klimatycznych i estetycznych warto ją zachować i wkomponować w planowany nowy układ komunikacyjny ulicy”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze